🟡 Michał Maroński: Bajka o złotoustym królu ♦️JKR: W każdej bajce jest ziarno prawdy. A w Busku tymczasem... - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój
🟡 Michał Maroński: Bajka o złotoustym królu ♦️JKR: W każdej bajce jest ziarno prawdy. A w Busku tymczasem…
1 lutego 2026 | Michał Maroński fb 24.01.2026 | infoBusko.pl 01.02.2026 |
Wyświetleń:113
| 1 komentarz
– W średniowiecznym słonecznym grodzie lud zebrał się na wiecu, by wybrać nowego króla. Jednym z kandydatów był mąż o mowie tak pięknej, że słowa płynęły jak miód z plastra. Obiecywał mosty ze złota, spichlerze pełne zboża i sprawiedliwość dla każdego, od kmiecia po możnowładcę. Przysięgał, że będzie jak Robin z lasów Sherwoodu – zabierze bogatym, odda biednym i przywróci dumę królestwu. Lud uwierzył i obwołał go królem. – pisze 24.01.2026 na wstępie bajki Michał Maroński, radny Rady Miejskiej w Busku-Zdroju, na swoim fb profilu
poniżej pełny tekst bajki pióra Michała Marońskiego:
W średniowiecznym słonecznym grodzie lud zebrał się na wiecu, by wybrać nowego króla. Jednym z kandydatów był mąż o mowie tak pięknej, że słowa płynęły jak miód z plastra. Obiecywał mosty ze złota, spichlerze pełne zboża i sprawiedliwość dla każdego, od kmiecia po możnowładcę. Przysięgał, że będzie jak Robin z lasów Sherwoodu – zabierze bogatym, odda biednym i przywróci dumę królestwu. Lud uwierzył i obwołał go królem.Ledwie jednak wdział koronę, zamknął się w kamiennym gabinecie. Audiencje dawał nielicznym, radził się wybranych, a królestwo oglądał przez wąskie okno. Nie miał planu rządzenia, bo tron był dla niego nagrodą samą w sobie – lustrem, w którym mógł podziwiać własne odbicie. Mowy wciąż miał kwieciste, lecz puste; obietnice więdły szybciej niż róże na murach. Gdy mówił o sprawiedliwości, podatki obniżał najbogatszym, a ciężar dokładał tym, którzy i tak dźwigali najwięcej.
Z czasem sąsiedni władcy zaczęli szeptać o nim z pobłażaniem, nazywając go dyletantem, a gród tracił znaczenie i handel.
Król, zamiast leczyć rany, używał władzy jak pałki – by szkodzić przeciwnikom i uciszać krytykę. Rozgoryczenie rosło jak cień o zmierzchu. Ludzie zrozumieli w końcu, że zostali oszukani: wybrali króla pięknych słów, a dostali władcę małych spraw i wielkiego ego.
I choć korona wciąż lśniła, królestwo matowiało z każdym dniem.
Zbieżność postaci całkowicie przypadkowa 😉
🟥 Jarosław Kruk: W każdej bajce jest ziarno prawdy…
Tymczasem w Busku-Zdroju, słonecznym mieście ze złotą monstrancją w herbie’, podobnie jak i w słonecznej Gminie, od objęcia władzy przez burmistrza Jerzego Szydłowskiego w maju 2024 r., jest tak jak jest – w oczekiwaniu na rozwiązania systemowe uskuteczniany jest zrównoważony rozwój:
– na zakupionej z gminnej kasy za 650.000 zło działce przy UMiG „ul.Różana” zbudowano parking do wyłącznej dyspozycji pana burmistrza i urzędników magistratu,
Na koniec pozwolę sobie zadać nurtujące mnie pytanie:
Panie Burmistrzu Jerzy Szydłowski, jeśli któremuś z dzieci uczących się obecnie w PSP Siesławice, skierowanych do tej właśnie szkoły na podstawie badania przez Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną w Busku-Zdroju, po przeniesieniu do innych buskich szkół z powodu zarządzonej przez Pana i przegłosowanej przez Pana Radnych likwidacji tej podstawówki coś się stanie na zdrowiu lub nie daj Boże życiu (przykład Jeleniej Góry lub spowodowanego przez „rewitalizacyjny” słupek opóźnienia akcji ratowniczej 2.09.2025 na ul. 1 Maja w Busku-Zdroju), to proszę uprzejmie o odpowiedź KTO za to będzie odpowiedzialny i czy poniesie z tego powodu stosowną odpowiedzialność?
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.
Jedna odpowiedź do “🟡 Michał Maroński: Bajka o złotoustym królu ♦️JKR: W każdej bajce jest ziarno prawdy. A w Busku tymczasem…”
Jedna odpowiedź do “🟡 Michał Maroński: Bajka o złotoustym królu ♦️JKR: W każdej bajce jest ziarno prawdy. A w Busku tymczasem…”
Dobre….dobre. Miał jeszcze pomocników,którzy klaskali gdy zabierał też biednym…