🟥 stv.info: Były dyrektor szpitala w Busku-Zdroju Grzegorz L. stanął przed sądem. W Wydziale Karnym SR w Busku-Zdroju zakończył się przewód sądowy w procesie trwającym trzy lata 💥 [VIDEO]
7 maja 2026 | stv.info fb 06.05.2026 | infoBusko.pl 07.05.02026 | | 7 komentarzy
Były dyrektor szpitala w Busku-Zdroju Grzegorz L. stanął przed sądem. Dziś zakończył się przewód sądowy w procesie trwającym trzy lata. Z zawiadomienia Państwowej Inspekcji Pracy, która prowadziła wówczas kontrolę w lecznicy, prokurator postawił byłemu szefowi szpitala zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych, związanych z niepodpisaniem protokołu powypadkowego jednej z pracownic, Alicji Kopińskiej. – informuje 06.05.2026 na wstępie fb’wpisu portal stv.info

○ Były dyrektor szpitala w Busku-Zdroju Grzegorz L. stanął przed sądem. Dziś, 6 maja 2026 r. zakończył się przewód sądowy w procesie trwającym trzy lata. [GALERIA ZDJĘĆ] / źródło: stv.info♂
Były dyrektor szpitala w Busku-Zdroju Grzegorz L. stanął przed sądem. Dziś zakończył się przewód sądowy w procesie trwającym trzy lata. Z zawiadomienia Państwowej Inspekcji Pracy, która prowadziła wówczas kontrolę w lecznicy, prokurator postawił byłemu szefowi szpitala zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych, związanych z niepodpisaniem protokołu powypadkowego jednej z pracownic, Alicji Kopińskiej. W styczniu 2022 roku doznała ona wypadku, który początkowo nie wskazywał na poważne konsekwencje, ale po kilku miesiącach bóle związane ze zdarzeniem nasiliły się uniemożliwiając normalne funkcjonowanie, wtedy postanowiła formalnie zgłosić wypadek w pracy przełożonym. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, zdarzenie oraz jego kwalifikacja jako wypadku przy pracy były przedmiotem sporu pomiędzy pracownicą, a ówczesnym dyrektorem placówki Grzegorzem L. Poszkodowana pracownica w procesie toczącym się od 2023 roku występowała jako oskarżyciel posiłkowy. Dzisiejsza rozprawa miała charakter końcowy i doprowadziła do zamknięcia przewodu sądowego. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 20 maja. Oskarżony w sprawie, Grzegorz L. odmówił jakiegokolwiek komentarza po zakończeniu dzisiejszej rozprawy. Nie wyraził także zgody na publikację swojego wizerunku i nazwiska w pełnym brzmieniu.
Więcej wkrótce na
www.stv.info
____________________________________






























7 odpowiedzi do “🟥 stv.info: Były dyrektor szpitala w Busku-Zdroju Grzegorz L. stanął przed sądem. W Wydziale Karnym SR w Busku-Zdroju zakończył się przewód sądowy w procesie trwającym trzy lata 💥 [VIDEO]”
AI: „Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka” to polskie przysłowie oznaczające, że osoba czyniąca zło lub wykorzystująca innych (wilk) ostatecznie sama poniesie karę lub konsekwencje swoich czynów. Ostrzega, że długotrwała bezkarność kiedyś się kończy, a sprawca zostaje pokonany własną bronią.
Kluczowe informacje:Znaczenie: Ktoś, kto unikał odpowiedzialności za złe zachowanie, w końcu spotka się z karą.Geneza: Przysłowie odnosi się do drapieżnika (wilka), który polując, sam w końcu staje się ofiarą.
Synonimy/Podobne powiedzenia: „Trafiła kosa na kamień”, „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”.
Przysłowie to uczy odpowiedzialności i zwraca uwagę, że wykorzystywanie innych obraca się przeciwko sprawcy.
Wyrok jeszcze nie zapadł i zostanie ogłoszony 20 maja. Będzie on nieprawomocny. Następnie można złożyć apelację, a potem kasację. Obowiązujące w Polskim systemie prawnym (i nie tylko) domniemanie niewinności oznacza, że do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku skazującego, osoba oskarżeona jest niewinna, a ty w swoim komentarzu już ferujesz wyrok mądrusiu internetowy. „Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka” skieruj wpierw do siebie i pamietaj, że „przysłowie to uczy odpowiedzialności”, w tym także odpowiedzialności za słowa, bo za określonego rodzaju komentarze sam możesz się znaleźć w roli oskarżonego.
Oidw, to chodzi o rzekomy „mobbing” polegający na tym, że pan GL nie podpisał pani pracującej w dziale BHP (!) dokumentu w sprawie wypadku rzekomo w pracy w którym wskazała dzień wolny od pracy (!) a o tym, że poślizgnęła się przed budynkiem szpitala „przypomniała” sobie po kilku miesiącach.
AI: To popularne polskie przysłowie oznacza, że osoba mająca coś na sumieniu (winna) często nerwowo reaguje lub nieświadomie zdradza się, gdy mówi się o jej przewinieniach, nawet jeśli nie została wymieniona z imienia. To aluzja do reakcji osób czujących się winnymi.
Kluczowe informacje:
Znaczenie: Reakcja osoby winnej lub mającej coś na sumieniu, która poczuła się urażona lub zdradziła się po ogólnym komentarzu.
Pochodzenie: Wyrażenie wywodzi się z krawiectwa – uderzenie w stół krawiecki sprawiało, że leżące na nim (lub w szufladzie) nożyce wydawały charakterystyczny dźwięk, co ułatwiało ich odnalezienie.
Zastosowanie: Używane, gdy ktoś odnosi się do ogólnej wypowiedzi, biorąc ją do siebie.
Przysłowie to jest synonimem powiedzenia, że „prawda sama wyjdzie na jaw”.
Dobry sposób żeby się wylansować kosztem byłego dyrektora. Jedna z lanserek i tak nie została radną w buskim powiecie. Druga została radną w Staszowie. Szybko się przekonają jaki to czarny charakter
Hahaha dobre podejście. Może ja tak zrobię hmmm zadzwonię do szkoły, powiem że przewróciłem się kilka lat temu i to był wypadek przy pracy. Pójdę na zwolnienie i będę brał 100%
Hshs oprócz tego co piszesz to jeszcze niech sprawa trafi do sądu przeciwko dyrektorowi. Złodzieje w powiatowych jednostkach kradli. Dziś siedzą w więzieniu a tu sprawa karna za brak podpisania protokołu. Odszkodowanie wypadkowe pani bez problemu otrzymała. Tak mówią pracownicy szpitala. Śmiech na sali