„Ile nas kosztował Radzanów ???” – ciekawa lektura. W ostatnich dniach pełnych pracy, złożyłem szereg Interpelacji. Jedną z nich była ta dotycząca kosztów jakie do tej pory na przestrzeni kilku lat poniesiono na rewitalizację zbiornika w Radzanowie. Koszt jest spory, wynosi około 6,5 miliona złotych. Dla porównania kilka lat wstecz gmina Stopnica wydała 2,2 miliona złotych na letni basen miejski, w dodatku zadaszony…”– pisze 6 maja 2026 r. na początku fb’wpisu Kamil Oliwkiewicz
○ „Ile nas kosztował Radzanów???” – pyta 23.04.2026 radny Kamil Oliwkiewicz | ○ „W odpowiedzi na Pana zapytanie…” – wyjaśnia 6.05.2026 burmistrz Jerzy Szydłowski / fot. fb’Kamil Oliwkiewicz; materiały wyborcze Jerzy Szydłowski; Jarosław Kruk
„Ile nas kosztował Radzanów???” – ciekawa lektura.W ostatnich dniach pełnych pracy, złożyłem szereg Interpelacji. Jedną z nich była ta dotycząca kosztów jakie do tej pory na przestrzeni kilku lat poniesiono na rewitalizację zbiornika w Radzanowie. Koszt jest spory, wynosi około 6,5 miliona złotych. Dla porównania kilka lat wstecz gmina Stopnica wydała 2,2 miliona złotych na letni basen miejski, w dodatku zadaszony…
W ciągu lat w Radzanowie były tylko 3 sezony kąpielowe… w Stopnicy od 2021 roku jest każdego lata… Polecam zapoznać się z ciekawą lekturą odpowiedzi Urząd Miasta i Gminy w Busku-Zdroju.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.
2 odpowiedzi do “🟥 Kamil Oliwkiewicz: „Ile nas kosztował Radzanów???” – ciekawa lektura”
Słowa te padają w filmie w rozmowie Ochódzkiego z Hochwanderem i idealnie streszczają mechanizm korupcyjny oraz absurd gospodarczy PRL-u, który stał się ponadczasową metaforą:
Mechanizm „słomianej inwestycji”: Chodzi o realizację drogich, niepotrzebnych i skazanych na zniszczenie projektów.
Zysk z protokołu zniszczenia: Pieniądze zarabia się nie na samym dziele, lecz na jego likwidacji – im droższa inwestycja zostanie „wybrakowana” lub zniszczona, tym większe kwoty można ukraść lub zdefraudować w procesie rozliczania strat.
Kontekst filmowy: Tytułowy miś, gigantyczna kukła ze słomy, jest właśnie taką inwestycją. Ma zgnić na deszczu, by można było sporządzić protokół zniszczenia i wyciągnąć pieniądze z kasy państwowej.
Słomiana inwestycja to taka, która jest pozorna, nieprzemyślana, służy jedynie wykazaniu działalności (i wydaniu pieniędzy), a nie osiągnięciu realnego celu.
„Drogich” – bo w takich przedsięwzięciach łatwo ukryć wysokie koszty, a przy okazji „uszczknąć” coś dla siebie.
Jest to metoda na defraudację pieniędzy i ukrywanie działań przez władzę.
Dziś to powiedzenie funkcjonuje jako ironiczny komentarz do niegospodarności czy nietrafionych inwestycji publicznych, dzięki czemu wybranym żyje się bogato i dostatnio kosztem pozostałych.
2 odpowiedzi do “🟥 Kamil Oliwkiewicz: „Ile nas kosztował Radzanów???” – ciekawa lektura”
Fajnie pisze pan Kamil, tylko czemu głosuje tak, jak reszta radnych – koryciarzy???
Słowa te padają w filmie w rozmowie Ochódzkiego z Hochwanderem i idealnie streszczają mechanizm korupcyjny oraz absurd gospodarczy PRL-u, który stał się ponadczasową metaforą:
Mechanizm „słomianej inwestycji”: Chodzi o realizację drogich, niepotrzebnych i skazanych na zniszczenie projektów.
Zysk z protokołu zniszczenia: Pieniądze zarabia się nie na samym dziele, lecz na jego likwidacji – im droższa inwestycja zostanie „wybrakowana” lub zniszczona, tym większe kwoty można ukraść lub zdefraudować w procesie rozliczania strat.
Kontekst filmowy: Tytułowy miś, gigantyczna kukła ze słomy, jest właśnie taką inwestycją. Ma zgnić na deszczu, by można było sporządzić protokół zniszczenia i wyciągnąć pieniądze z kasy państwowej.
Słomiana inwestycja to taka, która jest pozorna, nieprzemyślana, służy jedynie wykazaniu działalności (i wydaniu pieniędzy), a nie osiągnięciu realnego celu.
„Drogich” – bo w takich przedsięwzięciach łatwo ukryć wysokie koszty, a przy okazji „uszczknąć” coś dla siebie.
Jest to metoda na defraudację pieniędzy i ukrywanie działań przez władzę.
Dziś to powiedzenie funkcjonuje jako ironiczny komentarz do niegospodarności czy nietrafionych inwestycji publicznych, dzięki czemu wybranym żyje się bogato i dostatnio kosztem pozostałych.