Recydywa w buskim MPGK? śmierdząca sprawa - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój

Recydywa w buskim MPGK? śmierdząca sprawa

3 września 2018 | | | 11 komentarzy

Wywóz śmieci w Tomaszowie Mazowieckim. fot. Wikipedia

W poniedziałek, 3.09.2018, na redakcyjną @skrzynkę przyszedł mail z prośbą o pomoc w rozwiązaniu powtarzającego się od lat brudnego i śmierdzącego problemu jaki dotyka nasze uzdrowiskowe miasto za sprawą jego służb miejskich.

Oto jego treść:

Szanowna Redakcjo!

   Pragnę zwrócić się do Was z problemem dotyczącym wyciekania na ulice śmierdzącej cieczy, czyli odcieków z odpadów i zanieczyszczania tym samym naszego uzdrowiskowego miasta. Powodują to samochody typu „śmieciarka”, należące do MPGK w Busku-Zdroju. Poniżej zamieszczam tekst, który opisuje całą sprawę. Treść ta była dostępna na FORUM na portalu busko.com.pl około dwa lata temu, jednak po niedługim czasie usunięto ten i inne moje wpisy, a za jakiś czas skasowano całe FORUM i nie ma go po dziś dzień. Dodam, że w ciągu ostatnich dwóch lat (rok 2016 i 2017) było względnie dobrze, czyli nie było wycieków, albo były w nieznacznych ilościach. Niestety od około miesiąca problem powrócił z cała mocą. Ze „śmieciarek” leje się po całym Busku. To skandal, że takie rzeczy dzieją się w uzdrowiskowym mieście. Oczywiście dzwoniłem do MPGK, zgłosiłem im ten problem, jednak jak na razie nie odniosło to skutku. Poinformowałem ich ponadto, że jeśli przyłapię ich na gorącym uczynku, to będzie to zgłoszone na Policję i będą grzywny, tak jak robiłem to trzy i cztery lata temu.  
   Przesyłam w załączeniu zdjęcia z sierpnia 2018. Przedstawiają charakterystyczne plamy po wyciekającej ze „śmieciarek” cieczy. Oczywiście to tylko kilka zdjęć dla zobrazowania problemu. 
   Może Państwo zechcieliby opisać i nagłośnić tą skandaliczną sprawę?
 
                                                                                           Z wyrazami szacunku

                                                                                                  Adam Radosz

Zdjęcia ilustrujące problem, wykonane przez autora 21.08.2018\

W dalszej części korespondencji dołączony jest szerszy opis problemu:

Sprawa dotyczy śmieciarek, z których podczas załadunku odpadów, a także w czasie jazdy wylewa się ciecz o odrażającej woni, a fetor niesie się potem przez kilka, kilkanaście godzin, w zależności od warunków atmosferycznych. Brudzone są ulice Buska i okolic.

Przez okres DWÓCH LAT zgłaszałem tą sprawę telefonicznie (na „komórkę”) do Pana Jerzego Trzęsaka, dzwoniąc kilkukrotnie i prosząc, aby podjęto działania w celu wyeliminowania tego przykrego zjawiska. Niestety nie odniosło to żadnego efektu. Postanowiłem zgłaszać sprawę na Policję, jako zanieczyszczanie dróg. W 2014 roku w miesiącu sierpniu zgłosiłem CZTERY sprawy, z których jedna zakończyła się pouczeniem, a trzy grzywnami. Nastąpiła poprawa, czyli dało się wykonywać wywóz śmieci należycie. Widocznie jak się chce, to się da.

W tym roku również wszystko było w porządku. Do czasu. Śmieciarki znowu zaczęły zanieczyszczać jezdnie. Zgłosiłem sprawę na Policję, co zakończyło się grzywną oraz jednocześnie napisałem w tej sprawie pismo do Urzędu Miasta i Gminy oraz do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (SANEPID) w Busku Zdroju. Otrzymałem odpowiedzi, że moje uwagi co do wywozu odpadów, w toku kontroli potwierdziły się i nakazano usunięcie uchybień. Przez około miesiąc wszystko wróciło do normy. Niestety około dwa tygodnie temu wystąpił dwu, może trzy dniowy okres, kiedy znowu doszło do ponownego zanieczyszczenia ulic. Charakterystyczne plamy widziałem nie tylko na terenie północnej części miasta, ale także w części uzdrowiskowej. Jak na razie od około półtora tygodnia nie widziałem zanieczyszczeń. Jak będzie dalej, nie wiem.

Chcę wyraźnie zaznaczyć, że z kim bym nie rozmawiał, każdy spotkał się z tym problemem lejących się śmieciarek. Każdy z kim rozmawiałem z uznaniem wyrażał się o mojej inicjatywie w tej sprawie, że nareszcie ktoś się zajął tym śmierdzącym problemem. Jak widać sprawa ciągnie się już TRZY LATA. Czy wreszcie nastąpi jej koniec? Czy wreszcie śmieciarki przestaną raz na zawsze zasmradzać nasze uzdrowiskowe miasto? Czy Pan Jerzy Trzęsak oraz Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Busku Zdroju Pan Krzysztof Kryczka doprowadzą do skutecznego wyeliminowania tego patologicznego zjawiska? Jak rozumieć to co się dzieje? Czy to rażąca niekompetencja? Czy to arogancja władzy wobec obywateli? Co Pan na to Panie Burmistrzu Sikora, Panowie Radni Rady Miasta? Czy nie jest Wam tak po ludzku wstyd za taki stan rzeczy? Porozmawiajcie z mieszkańcami i kuracjuszami o stanie czystości w naszym mieście, to się dowiecie co na ten temat sądzą. Ja słyszałem już wiele opinii i niestety nie są one powodem do dumy. Przecież MPGK jest od tego żeby utrzymywać nasze miasto w czystości, a nie je dodatkowo zanieczyszczać, prawda? Mało tego, to my obywatele utrzymujemy MPGK, wnosząc nie tylko opłaty za wodę i ścieki ale także każdy z nas płaci za wywóz odpadów, więc chyba mamy prawo oczekiwać należytego wykonywania usług, za które my mieszkańcy przecież płacimy, czyż nie?

Ja nie mogę być w każdym miejscu i o każdym czasie, mam też inne sprawy. Może zachęcę swoim przykładem innych i jeśli ktoś zauważy lejącą się śmieciarkę, to zrobi zdjęcie i złoży na Policji zawiadomienie o wykroczeniu polegającym na zanieczyszczaniu jezdni? Może jak będzie jeszcze więcej grzywien, to MPGK się obudzi i zacznie solidnie wykonywać swoje obowiązki?

Co Wy o tym sądzicie szanowni internauci?

————————————–

Ciąg dalszy sprawy nastąpił…

Początkiem września 2015 roku doszło do kolejnego już zanieczyszczenia ulicy, co udokumentowałem i zgłosiłem na Policję, a ta skierowała sprawę do Sądu Rejonowego z wnioskiem o ukaranie, a potem nastąpiły jeszcze dwa zabrudzenia ulic, co także udokumentowałem i zgłosiłem na Policję, a ta skierowała sprawy do Sądu Rejonowego z wnioskiem o ukaranie. Napisałem ponownie pismo do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (SANEPID) oraz do Urzędu Miasta i Gminy (UMIG) w Busku Zdroju. Zwróciłem się z pismem w tej sprawie także do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach (WIOŚ). Sanepid tym razem przekazał sprawę do Urzędu Miasta i Gminy jako organu odpowiedzialnego za gospodarkę odpadami. WIOŚ zwrócił się z pismem do Komendanta Powiatowego Policji w Busku Zdroju z wnioskiem o zwiększenie nadzoru i stosowanie właściwych sankcji karnych dla podmiotów dopuszczających się zanieczyszczania dróg publicznych oraz przekazał sprawę do Urzędu Miasta i Gminy jako organu odpowiedzialnego za gospodarkę odpadami. Otrzymałem też odpowiedź z UMIG. Można w niej przeczytać min.:

„Niniejszym informujemy, że w/w Przedsiębiorstwo (czyli MPGK) podjęło działania zapobiegające w przyszłości powtarzaniu się tych nieprawidłowości, a mianowicie:

1. Przeszkoliło swoich pracowników wykonujących zadania związane z odbiorem odpadów w zakresie reagowania i postępowania w przypadkach ich wystąpienia

2. Zakupiło dwa nowoczesne specjalistyczne samochody do odbioru odpadów.

3. Wykonało doszczelnienia dna komory jednej śmieciarki i w najbliższym czasie dokona doszczelnienia dna komory kolejnej śmieciarki.”

W całej sprawie nasuwają mi się następujące pytania:

ad 1. „Przeszkoliło swoich pracowników”. Czy do tej pory pracownicy nie byli przeszkoleni w zakresie reagowania i postępowania w przypadkach wystąpienia nieprawidłowości, czyli ewentualnych wycieków? Jeśli tak, to dlaczego nie byli przeszkoleni i kto za taki stan rzeczy odpowiada? Jeśli pracownicy nie byli należycie przeszkoleni, to dlaczego zostali dopuszczeni do wykonywania czynności służbowych? Kto za to odpowiada?

ad 3. ” Wykonało doszczelnienia dna komory jednej śmieciarki i w najbliższym czasie dokona doszczelnienia dna komory kolejnej śmieciarki.” Śmieciarki były niesprawne technicznie? Czy może używano pojazdów nie przystosowanych do wywozu określonego rodzaju odpadów? A może i jedno i drugie? Jeśli tak, to kto odpowiada za dopuszczenie do tego, aby takimi pojazdami wykonywano czynności związane z odbiorem i transportem odpadów komunalnych? Od 01 lipca 2013 roku weszła w życie nowa ustawa „śmieciowa” i odpady komunalne są segregowane, a co za tym idzie są różne frakcje, w tym FRAKCJA MOKRA, a w związku z tym samochody typu „śmieciarka” muszą być szczelne, czyż nie?

Dlaczego trzeba było tyle zachodu z mojej strony, tyle monitów, zgłoszeń, żeby coś drgnęło w sprawie zanieczyszczanych ulic?

W jakich czasach my żyjemy? Czy to są standardy uzdrowiskowego miasta w XXI wieku, w państwie należącym do Unii Europejskiej?

Czy w 2016 roku nastąpi nareszcie poprawa sytuacji i ulice naszego uzdrowiskowego miasta będą wolne od zanieczyszczania cieczą o odrażającej woni?

Na koniec pragnę powiedzieć, że nigdy nie pracowałem w MPGK, nie mam żadnych zaszłości z tą instytucją ani z jej pracownikami. Nie należę do żadnej partii ani stowarzyszenia politycznego. Nie odniosłem żadnych korzyści materialnych z tego, że zainterweniowałem w tej sprawie, a wprost przeciwnie. Poniosłem koszty drukowania pism, kopert, znaczków plus spędzony czas. Zrobiłem to bezinteresownie, w szeroko pojętym społecznym interesie, dla dobra naszego uzdrowiskowego miasta, dla nas mieszkańców i kuracjuszy. Zrobiłem to z pobudek obywatelskich i poczucia lokalnego patriotyzmu, w trosce o nasze wspólne otoczenie. Może ktoś wierzyć w moje słowa lub nie, ale taka jest prawda.

Co Wy o tym sądzicie szanowni internauci i mieszkańcy naszego miasta? Czy warto było interweniować w tej sprawie? Czy moje działania odniosą skutek i w 2016 roku ulice nie będą zanieczyszczane? A może nie warto było robić sobie zachodu?

Ja osobiście spotkałem się z wyrazami poparcia, ale też spotkałem się z takimi opiniami, że cytuję: „po co sobie głowę zawracasz, społeczeństwo Buska jest gnuśne, mają wszystko gdzieś, nic ich nie obchodzi i nie interesuje, widzą tylko czubek swojego nosa, to cechy małomiasteczkowych ludzi, z których większość pochodzi ze wsi i dlatego mają chłopską mentalność, czyli to co moje to mnie interesuje, a to co za płotem to mnie nie obchodzi”

Co sądzicie o tym wszystkim?

 

 Nic dodać , nic ująć – wypada powtórzyć za panem Adamem : Co sądzicie o tym wszystkim?
Jak długo jeszcze  urzędnicze stwierdzenie, które słyszę w Busku od lat – „to się nie da” będzie jedyną odpowiedzią?

ps. zapraszamy do zgłaszania uciążliwych dla mieszkanćów spraw i problemów. Może gdy zostaną one przedstawione na szerokim forum publicznym, okaże się , że jednak da się ! je wyeliminować.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.

11 odpowiedzi na “Recydywa w buskim MPGK? śmierdząca sprawa”

  1. gal pisze:

    To fakt. Nieraz tak śmierdzi po przejeżdzie takiej śmieciarki, że nie da się oddychać. Jak ta ciecz wyleje się na ulice to potrafi śmierdzieć cały dzień. Gdzie służby sanitarne??

  2. NB pisze:

    tragedia , służby same powinny wiedzieć ze jak nabrudzą to trzeba posprzątać

  3. ASD pisze:

    Smród jest okropny, ale sam wyciek niesie ze sobą mozliwość roznisienia chorób, jaj pasożytów, grzybów. Śmieciarni winny być wyposażone w zbiorniki na wyciekające płyny. Według umowy MPGK a gminą, to MPGK odpowiada za pozostawienie porządku po wywozie odpadów.

  4. Łukasz pisze:

    Smród jest straszny. Ktoś nie radzi sobie z rządzeniem miastem. Czas pogonić z miasta to zielone towarzystwo?

  5. Jarzyna pisze:

    Okazuje się, że wg szefostwa MPGK lepiej jest brudzić ,smrodzić i płacić mandaty – które odbiorą sobie od mieszkańców w wyższych stawkach za wodę i śmieci – niż poważnie podejść do problemu i go usunąć.

  6. Mieszkanka pisze:

    Smieciarki jezdza i smrodza zamiast sprzatac na osiedlu Kościuszki przy placu zabaw ciagle smietniki są pelne i obsypane wokół co nie pachnie lepiej dlaczego tak rzadko zabierane sa smieci placimy za to zeby smierdzialo nam przez okna przy upale to nie da sie oddychac przechodzac kilkanascie metrow dalej…
    Ważniejsze sa sloneczka na kazdej ulicy i trawa z rolki ukladana przy ponad 30stopniowym upale ktora usychala od razu… Wstyd busko zdroj syf i gnój…

  7. Waldi pisze:

    P. poprawny dostał awans na dyrektora, ponieważ bardzo uczciwie podpisywał transport kamienia Panu wszechmogącemu. Ale do obsługi kamienia zatrudnieni są tylko najbardziej zaufani ludzie z rodziny, sąsiedzi z Galowa. Tak się rządzi w Komunalce, gdzie panuje nepotyzm.

  8. mieszkaniec pisze:

    Słyszałem, ze ponoć kamień dostarcza firma żony dyrektora Kryczki. Wygląda na to, ze w MPGK śmierdzi nie tylko wokół śmieciarek. Dobrze gdyby ktoś to skontrolował lub o tym napisał.

  9. […] opóźnienia rozbudowy szkoły SP2 i propozycji nauki dzieci równolegle z pracami budowlanymi czy śmierdzących plam po śmieciarkach wyraźnie na to wskazuje. Poszerzyłem więc przekaz informacyjny strony o felietony – […]

  10. […] komunalką o nie zanieczyszczające ulic śmieciarki przedstawiłem kilka dni temu w artykule „Recydywa w buskim MPGK? śmierdząca sprawa” poinformował mnie, […]

  11. Wincenty pisze:

    No cóż dla Pana prezesa ważniejsze są sprawy, pół mpgk to rodzina lub znajomi prezesa, lepiej jest przecież montować kamery na smieciarkach by mieć podgląd na pracę osób nimi jeżdżących niż zadbać o ich komfort pracy oraz uszczelnienie wozów. A do kierowców tych aut nie ma co mieć pretensji każdy pracuje najlepiej jak umie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Masz pytania? Napisz do nas: redakcja@infobusko.pl