🟥 SiecObywatelska.pl: Radny zatrudniony w jednostkach podległych gminie, którego byt materialny zależy od decyzji burmistrza – de facto jego najwyższego przełożonego – często w głosowaniach doświadcza wyboru między merytoryczną oceną uchwały a lojalnością wobec pracodawcy, który jest w istocie wyborem między interesem mieszkańców a bezpieczeństwem własnej rodziny. W TAKIM UKŁADZIE MANDAT RADNEGO PRZESTAJE BYĆ WOLNY 🟥 JKR: A w Busku? Czy w gronie radnych Rady Miejskiej w Busku-Zdroju są tacy, którzy „jedzą z ręki” burmistrza Szydłowskiego?
Powszechnie przyjęło się uważać, że każdy musi gdzieś pracować, a doświadczenie zawodowe zdobyte w strukturach samorządowych może być atutem w pracy radnego. Jednak w zderzeniu z realiami lokalnej polityki, zasada ta często staje się fasadą dla zjawisk, które uderzają w same fundamenty demokracji. Pytanie o to, czy radny powinien być zatrudniony w spółce lub instytucji podległej gminie (np. szkole), którą ma kontrolować, nie jest jedynie pytaniem o estetykę życia publicznego. To pytanie o granice wolności sprawowania mandatu i o to, jak łatwo publiczne pieniądze mogą stać się narzędziem dyscyplinowania wybranych przedstawicieli wspólnoty. – informuje 16.03.2026 Agnieszka Zdanowicz na stronie portalu SiecObywatelska.pl

○ Właśnie dlatego uruchamiamy serwis kazdymusigdziespracowac.pl. Naszym celem nie jest personalna ocena poszczególnych radnych, lecz naświetlenie mechanizmu, który stał się systemową słabością polskiego samorządu (…) Jeśli wiesz, że radny w Twojej gminie łączy mandat z pracą w urzędzie, gminnej spółce, szkole czy ośrodku pomocy społecznej – nie pozostawaj obojętny. Zgłoś ten przypadek w naszym serwisie. Każda zweryfikowana informacja to krok w stronę samorządu, który służy ludziom, a nie partykularnym interesom. Stań się lokalnym strażnikiem przejrzystości i pomóż nam przeciąć sieć zależności, która paraliżuje Twoją gminę – link♂
>>> Parking przy urzędzie na Różanej w Busku-Zdroju. Miał być ogólnodostępny, a jest szlaban. Dlaczego? <<<
○ buskozdroj.naszemiasto.pl [13.01.2026]: – W Busku-Zdroju duże emocje budzi sprawa szlabanu, który zagrodził wjazd na parking obok siedziby Urzędu Miasta i Gminy przy ulicy Różanej. Radny Kamil Oliwkiewicz poruszył sprawę na Facebooku. Burmistrz Jerzy Szydłowski, zapytany o parking, przesłał… artykuł.
Budynek przy Różanej jest ważny dla mieszkańców, bo mieści kilka wydziałów, które nie zmieściły się w starej siedzibie samorządu przy ulicy Mickiewicza 10. Był tam jednak problem z parkowaniem. Rozwiązaniem miał być ogólnodostępny parking. Uchwałę o zakupie działki na ten cel poddano pod głosowanie radnych na sesji 18 września. Ich zgoda była potrzebna z uwagi na znaczną kwotę niezbędną do transakcji – co najmniej 650 tysięcy.
Radny Andrzej Zwierz zapytał wtedy, czy będzie to parking dostępny dla petentów Urzędu Miasta i Gminy…♂
Choć polski system prawny dopuszcza takie łączenie ról, praktyka ta rodzi głęboki konflikt interesów, który wykracza poza ramy rozważań etycznych. Najbardziej jaskrawym zagrożeniem jest tu bezpośrednia presja wywierana na radnych podczas kluczowych głosowań. Radny, którego byt materialny zależy od decyzji wójta, burmistrza czy prezydenta – będących de facto jego najwyższymi przełożonymi – staje przed dylematem, którego nie powinna doświadczać żadna osoba uchwalająca prawo. Wybór między merytoryczną oceną uchwały a lojalnością wobec pracodawcy jest w istocie wyborem między interesem mieszkańców a bezpieczeństwem własnej rodziny. W takim układzie mandat radnego przestaje być wolny.
” Właśnie dlatego uruchamiamy serwis kazdymusigdziespracowac.pl. Poprzez weryfikację zatrudnienia radnych w jednostkach podległych gminom, chcemy przywrócić przejrzystość tam, gdzie obecnie panuje sieć niejasnych zależności. Tylko radny wolny od zawodowej presji może być prawdziwym rzecznikiem interesów lokalnej społeczności.„
Zjawisko to niesie ze sobą szereg dalszych, systemowych niebezpieczeństw, które po cichu erodują jakość lokalnej demokracji. Jednym z nich jest postępująca autocenzura. Radny-pracownik, chcąc uniknąć konfliktów w miejscu pracy, naturalnie wycofuje się z funkcji kontrolnej. Przestaje składać niewygodne interpelacje, rzadziej pyta o nieprawidłowości w wydatkowaniu środków i unika tematów, które mogłyby uderzyć w jego zwierzchnika. Może to prowadzić do zabetonowania lokalnej sceny politycznej. Tworzy się zamknięty układ, w którym dostęp do stanowisk w jednostkach publicznych staje się nagrodą za polityczną przynależność, skutecznie odcinając od wpływu na gminę osoby niezależne i krytyczne wobec władzy.
>>> Rozpoczął się wyścig o fotel burmistrza Pińczowa <<<
○ Radio Kielce [17.02.2026]: – Gmina Pińczów przygotowuje się do przeprowadzenia przedterminowych wyborów burmistrza. Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów mieszkańcy pójdą do urn w niedzielę, 26 kwietnia. Jak poinformowała Angelina Kosiek, rzecznik wojewody świętokrzyskiego, we wtorek (17 lutego) opublikowane zostało stosowne rozporządzenie w sprawie przedterminowych wyborów burmistrza miasta i gminy Pińczów….♂
Co więcej, zatrudnianie radnych w jednostkach zależnych może zaburzyć zasady uczciwej rywalizacji w wyborach. Osoba zatrudniona np. w gminnym ośrodku kultury, sportu czy w spółce komunalnej zyskuje nieuczciwą przewagę nad innymi kandydatami. Ma ona bowiem stały dostęp do zasobów publicznych i kanałów komunikacji z mieszkańcami, które mogą być wykorzystywane do budowania własnego wizerunku pod pozorem pracy zawodowej. To z kolei prowadzi do głębokiej erozji zaufania obywateli do … – cały artykuł na źródłowej stronie SiecObywatelska.pl♂
🟥 JKR: A w Busku? Czy w gronie radnych Rady Miejskiej w Busku-Zdroju są tacy, którzy „jedzą z ręki” burmistrza Szydłowskiego?
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski coraz bliżej odwołania.
>>> Opinie Rodziców dzieci uczących się w Publicznej Szkol Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Siesławicach <<<
○ Pan Piotr Rak o PSP Siesławice
* * *
○ Pani Agnieszka o warunkach i nauce w PSP Siesławice oraz o swoich i dzieci doświadczeniach z innych, dużych buskich szkół podstawowych
* * *
○ Pan Marek, który po 20 latach wrócił z rodziną z Norwegii i zamieszkał w Siesławicach, głównie z racji walorów miejscowej małej, bezpiecznej, przyjaznej wrażliwym dzieciom podstawówki
* * *
○ Pani Aneta o tym, dlaczego z mężem wybrała tę właśnie szkołę dla swoich dzieci
* * *
○ Redaktor Jarosław Kruk również wypowiedział się na temat likwidacji PSP Siesławice
* * *
○ O PSP Siesławice, planach jej zamknięcia i ogólnie innych szkołach Pan Marek, Pani Aneta i red. Jarosław Kruk
* * *
○ Pan Piotr Rak o decyzji zamknięcia PSP Siesławice

🟥 ED: Szefowa Willi Wiślica w Busku: Zostaniemy wykończeni przez… słupek | [FOTO]
Łukasz Nowak: Chcesz żyć w demokracji? Patrz władzy na ręce!
🟥 Robert Grabski ad. Jerzy Szydłowski „Syndorm Robin Hooda” : Nie każdy Robin Hood był zbójem
🟥 Kondycja drzewostanu w buskim Parku Linowym Małpi Gaj. Interpelacja radnego Kamila Oliwkiewicza
































21 odpowiedzi do “🟥 SiecObywatelska.pl: Radny zatrudniony w jednostkach podległych gminie, którego byt materialny zależy od decyzji burmistrza – de facto jego najwyższego przełożonego – często w głosowaniach doświadcza wyboru między merytoryczną oceną uchwały a lojalnością wobec pracodawcy, który jest w istocie wyborem między interesem mieszkańców a bezpieczeństwem własnej rodziny. W TAKIM UKŁADZIE MANDAT RADNEGO PRZESTAJE BYĆ WOLNY 🟥 JKR: A w Busku? Czy w gronie radnych Rady Miejskiej w Busku-Zdroju są tacy, którzy „jedzą z ręki” burmistrza Szydłowskiego?”
Mamy chyba dwóch takich radnych tylko jeden z nich zrobił sobie niezła prywatę. Trochę to pachnie patologią, gdzie przełożeni to tolerują.
MNIE SIĘ WYDAJE, ZE MAMY NIE 2 ALE 5 TAKICH RADNYCH. TO SĄ: NUREK JUSTYNA – BIBLIOTEKA, WIELGO BARBARA – SZKOŁA W DOBROWODZIE, CIEPLIŃSKI RADOSŁAW- MGOPS, GRADZIK ROBERT – MPGK I LASAK ADRIAN – BIURO RADY MIASTA.
No i co dalej? Pogadali, ponarzekali, a władza robi swoje. Po co pisać te komentarze, w koło jedno i to samo. Zebrać podpisy, zrobić referendum i wywalić to całe towarzystwo, czyli burmistrza i radnych. Ano tak, nic z tego, bo wszystko tchórzem podszyte, w gębie każdy mocny, ale zebrać podpisy i referendum zrobić, a potem mądrze zagłosować nie ma komu. Gdzie dawni patrioci, ludzie walczący podczas II WŚ, partyzanci, żołnierze, którzy życie ryzykowali i oddawali za ojczyznę? A dziś co jest? Co dziś Polacy są warci? W zdecydowanej większości nie są warci pieczonej wszy, jak mawiał mój znajomy. Egoiści, ignoranci i zwykli tchórze, którzy się własnego cienia boją. Byle łajza, czy to jakiś szef prywaciarz śmieć i cham, czy jakaś byle urzędniczyna, byle kto nóżką tupnie, a ci uszy tulą po sobie, główkę spuszczają i ogonek podkulają. To są dzisiejsi Polacy. Ja chętnie wyjdę na rynek w Busku, stanę z kimś we dwie, w trzy osoby i będziemy podpisy zbierać w sprawie referendum. Są chętni stanąć ze mną? Są chętni podpisać się? Ano nie ma, bo większość to zwykli tchórze i współcześni niewolnicy. Oto wy, taka jest prawda, i zasługujecie na to, żeby wam powiedzieć prosto z mostu co jesteście warci, ale to i tak nic nie da, bo jak mówi stare mądre powiedzenie: „pluć świni w ryj, to powie, że deszcz pada.”
Ankieta w sprawie kolei Busko – Kraków
docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdgfoVPDrP9JwpfS5mpoJBWE-5QRbqfYuWFvlbMh32N7nifYA/viewform
Gdyby faktycznie powstała brakująca część linii kolejowej 73 do Żabna i mielibyśmy szybkie połączenia do Tarnowa, Sącza i taka linia do Krakowa to mielibyśmy prawdziwy, nowoczesny transport kolejowy. Marzenia, może się kiedyś spełnią? A co z dworcem? Po co remontować to co jest 2km od granic miasta, powinien być wybudowany na Waryńskiego, nasyp jest.
”A co z dworcem? Po co remontować to co jest 2km od granic miasta, powinien być wybudowany na Waryńskiego, nasyp jest.”
Po co?
Po 1-sze po to, że wyremontowanie istniejącego budynku dworca, który w zupełności wystarcza na potrzeby Buska będzie kosztowało 10-20 razy mniej niż budowa dworca przy Waryńskiego i dociągnięcie do niego torów kolejowych.
Po 2-gie pociągi nie skręcają w miejscu jak chyba tobie się wydaje, linii dociągniętej do Waryńskiego nie da się przedłużyć w kierunku Tarnowa, chyba, że poprowadzi się ją w poprzek Parku Zdrojowego lub tunelem po górą Górki.
„…lub tunelem po górą Górki.” Po co od razu tunelem? Przecież mamy już wiadukt – zwany pieszczotliwie zardzewiałą kładką 😉
Po 1-sze: można nie budować dworca, obecny autobusowy wystarczy za oba.
Pi 2-gie: linię do Tarnowa i tak można sobie między bajki włożyć, zresztą dla Buska ten kierunek nie jest najważniejszy. Busko zawsze ciążyło w kierunku Kielce / Warszawa / Łódź, a więc tak, jak obecna linia kolejowa, która ma tylko jedną, za to poważną wadę, że kończy się w polu.
Zamiast bajdyrzyć o KDP do Tarnowa lepiej zbudować kilometr toru, który sprawi, że z pociągów będzie się wysiadać w mieście.
Bardzo mądry komentarz napisano na busko.com.pl.
Cytuję:
„Alicja (2026-03-28 11:12:30)
Busko się stacza to równia pochyła w dół, wszystkie inwestycje, to odnoszę wrażenie zabawki dla kuracjuszy, do utrzymania dla mieszkańców. Brak pracy, godnego wynagrodzenia, brak komunikacji chodników na terenach wiejskich to moim zdaniem główne problemy. Jestem 40+, mam świadomość, że mieszkanie w tej gminie to porażka, dzieci nie mogą nigdzie dojechać samodzielnie, często brak połączeń do szkoły. Interesy własne decydentów nie pozwalają widzieć całokształtu, a ten jest taki, że ludzie stąd uciekają- prostsze życie dla rodziny, przenoszą firmy niższe podatki. Ja też cieszę się, że mój związek z tym miejscem dobiega końca, karta mieszkańca to kolejne miejsca pracy w urzędzie, koszty utrzymania poniosą mieszkańcy, kilku radnych zdobędzie punkty nieświadomych mieszkańców, że oni to finansują. Znając lokalną mądrość jedna zniżka będzie dla kuracjuszy druga dla mieszkańców.”
źródło: https://busko.com.pl/wyniki-konsultacji-w-sprawie-buskiej-karty-mieszkanca,0,3,1,1,4,42546,n.html
Bardzo mądry komentarz napisano na busko.com.pl.
Cytuję:
„Alicja (2026-03-28 11:12:30)
Busko się stacza to równia pochyła w dół, wszystkie inwestycje, to odnoszę wrażenie zabawki dla kuracjuszy, do utrzymania dla mieszkańców. Brak pracy, godnego wynagrodzenia, brak komunikacji chodników na terenach wiejskich to moim zdaniem główne problemy. Jestem 40+, mam świadomość, że mieszkanie w tej gminie to porażka, dzieci nie mogą nigdzie dojechać samodzielnie, często brak połączeń do szkoły. Interesy własne decydentów nie pozwalają widzieć całokształtu, a ten jest taki, że ludzie stąd uciekają- prostsze życie dla rodziny, przenoszą firmy niższe podatki. Ja też cieszę się, że mój związek z tym miejscem dobiega końca, karta mieszkańca to kolejne miejsca pracy w urzędzie, koszty utrzymania poniosą mieszkańcy, kilku radnych zdobędzie punkty nieświadomych mieszkańców, że oni to finansują. Znając lokalną mądrość jedna zniżka będzie dla kuracjuszy druga dla mieszkańców.”
źródło:
busko.com.pl/wyniki-konsultacji-w-sprawie-buskiej-karty-mieszkanca,0,3,1,1,4,42546,n.html
Rzeczywiście, celny komentarz.
Inny godny uwagi komentarz widnieje pod artykułem o cenach paliw:
„TAKA JEST PRAWDA. (2026-03-23 16:07:53)
Dziękuję Redakcji za ten artykuł. Informace podane są jednak niepełne. Otóż cena ropy na giełdach to jedno, a cena paliw na stacjach to drugie. Cena ropy to wypadkowa różnych czynników, a nie tylko skutek sytuacji związanej z konfliktem wokół Iranu. Z kolei cena paliw na stacjach wynika min. z polityki rządu danego kraju. Im wyższa cena paliw, tym wyższe wpływy z podatku vat. A może warto byłoby ten podatek obniżyć? Rząd wyszedłby na swoje, a ceny paliw byłyby niższe. Do tego dochodzi prawo rynku podaż – popyt. Czy pamiętamy ile kosztowała benzyna w plandemii? Około 3,85 zł/litr. Wynikało to min. z niskiego popytu na paliwa, który wynikał z tzw. lockdown-u. Aż miło było chodzić po Busku. Był mały ruch samochodowy, było dużo ciszej, mniej spalin i czystsze powietrze. Co mamy teraz? Ruch na Busku jaki był, taki jest. Busko jest małe, pogoda dobra, nie łaska jest przejść się kilkaset metrów pieszo? Czy ludzie muszą 300 czy 500 metrów jechać samochodem? Ceny paliw idą w górę, bo jest wysoki POPYT. To jest czyste lenistwo, próżniactwo i wygodnictwo, żeby parę kroków na nogach nie przejść. Nawet młodzi ludzie są już roztyci, grubi, a potem będą mieli nadciśnienie, cukrzycę, zawały, udary, itd., bo muszą swoją tłustą d..ę wsadzić w samochód żeby 500 metrów przejechać. Konsumpcyjne sobkowskie społeczeństwo – roztyte, leniwe, wygodne, egoistyczne, samolubne, roszczeniowe, które patrzy tylko czubka własnego nosa. ”
Źródło: busko.com.pl/ceny-paliw-na-stacjach-w-busku-zdroju-foto,0,3,1,1,1,42536,n.html
Od bodaj tygodnia czy dwóch same kalendaria i artykuły dla dewot, za to nie ma o tym, co dzieje się w mieście.
A dzieje się sporo: kolejna szubienicikandia powstaje na starym dworcu PKS na Poprzecznej, rżnie się drzewa w parku na Górce.
Dziękuję bardzo, że ktoś był tak uprzejmy i zacytował mój komentarz ze strony busko.com.pl.
Teraz ja zacytuję sam siebie i wkleję to, co przed chwilą napisałem na busko.com.pl pod najnowszym artykułem o cenach paliw.
Rząd obniżył ceny paliw. Pic na wodę fotomontaż, więc wytłumaczę to, czego większość społeczeństwa nie rozumie. Cała gospodarka opiera się na ON – autobusy, busy, dostawczaki, ciężarówki, traktory, maszyny budowlane, maszyny drogowe, itd. Rząd obniżył vat z 23 na 8 procent, ale przedsiębiorcy, czyli posiadacze powyższych pojazdów, płacą cenę netto, czyli oni dalej będą płacić praktycznie tyle samo, bo zyskają jedynie na obniżce akcyzy, ale to jest tylko ok. 29 groszy/litr. To w oczywisty sposób przekłada się na wyższe koszty wszelkiego transportu, a więc wszyscy za to zapłacimy w wyższych cenach wszelkich towarów. ON kosztował przed wybuchem konfliktu w Iranie ok. 6,10 zł brutto, co daje netto 4,96 (6,10 : 1,23 = 4,96). Obecnie po obniżce vat i akcyzy ON kosztuje 7,54 brutto, czyli netto 6,98 (7,54 : 1,08 = 6,98), zatem netto ON podrożał, licząc stawki sprzed wojny w porównaniu do obecnych obniżonych cen paliw, o 41 procent! Na dodatek nie obniżono vat-u na gaz LPG, co jest jawną dyskryminacją i nierównym tratowaniem obywateli. Aberracją jest teraz to, że benzyna kosztuje niemal tyle samo co przed podwyżkami (5,93 – 6,16), a LPG jest droższe o 39 procent (2,69 – 3,74).
Konkludując: czy się to komuś podoba, czy nie, to wkrótce wszyscy zapłacimy za to w cenach wszelkich towarów, a także usług. Wszyscy, także ci, którzy teraz się cieszą, że swoje prywatne autka osobowe tankują tańszą benzyną i ON i ci, którzy się nie cieszą, że LPG nie potaniał.
Jeszcze raz zacytuję sam siebie i wkleję to, co właśnie napisałem na busko.com.pl pod najnowszym artykułem o cenach paliw.
Jak wszystko pójdzie w górę, a musi pójść (jedzenie, chemia gospodarcza, wszelkie towary, usługi), to będą większe wpływy z vat, więc summa summarum:
1. Rząd i tak wyjdzie na swoje (obniżka vat na paliwa – większe wpływy z vat ze sprzedaży droższych towarów i usług)
2. Ludzie będą obciągnięci z pieniędzy.
3. A KTO ZAROBI? Zarobią (jak zwykle) korporacje i wielki kapitał, bo to kapitał (na pasku którego chodzą sprzedajni politycy) rękami sprzedajnych polityków wywołuje większość wojen z bardzo prostej przyczyny – wojna to biznes i krociowe zyski dla wielkiego kapitału, a płacą za to zwykli ludzie biedą oraz własnym zdrowiem i życiem (ranni i zabici na wojnach).
„3. A KTO ZAROBI? Zarobią (jak zwykle) korporacje i wielki kapitał, bo to kapitał (na pasku którego chodzą sprzedajni politycy) rękami sprzedajnych polityków wywołuje większość wojen z bardzo prostej przyczyny – wojna to biznes i krociowe zyski dla wielkiego kapitału, a płacą za to zwykli ludzie biedą oraz własnym zdrowiem i życiem (ranni i zabici na wojnach).”
Chcesz powiedzieć, że polscy politycy są sprzedajni i chodzą „na pasku” wielkiego kapitału i korporacji?! Nasz rząd również?!
Żeby było jasne i żeby zaraz ktoś nie uznał mnie za zwolennika PIS-u, to wyjaśniam: W Polsce większość została podzielona na dwa obozy. Jak ktoś krytykuje KO to jest pisior, a jak krytykuje PIS, to jest platfus. Czy to KO czy PIS, czy PSL, Lewica lub przystawki takie jak Kukiz, Petru, Palikot, Hołownia, Konfederacja, to są wszystko partie systemowe. Po 1989 roku rządzą na zmianę cały czas jedni i ci sami wraz z przystawkami, dlatego ciągle jest w Polsce dziadostwo, kto by nie rządził, nawet jak chwiliowo wydaje się komuś, że jest lepiej, to jest tak tylko i wyłącznie kosztem dalszego zadłużania się Polski, czyli na kredyt. Wszystkie partie wraz z przystawkami rządzące po 1989 roku działały w interesie korporacji i wielkiego kapitału. Polskę się niszczy, zadłuża i trktuje jak kolonię, jak państwo kolonialne, które się eksploatuje i doi na wszelkie możliwe sposoby. Co by się w Polsce nie działo, czy to dawniej, czy obecnie, to wystarczy sobie tylko zadać pytanie: czy to jest w interesie korporacji i wielkiego kapitału? Praktycznie zawsze odpowiedź będzie TAK. Podobnie jest poza Polską. Kto stracił, a kto zarobił na pLandemii? Kto traci, a kto zarabia na konflikcie na Ukrainie? Kto traci, a kto zarabia na konflikcie z Iranem? Tracą zwykli ludzie, tracą pieniądze, zdrowie, życie, a korporacje i wielki kapitał, którego jedynym celem jest zysk za wszelką cenę, bogaci się coraz bardziej, a to się dzieje za sprawą tych polityków, którzy chodzą na pasku korporacji. Ot i cały sekret. Dopóki społeczeństwo nie zmądrzeje i nie pogoni (w wyborach) partii systemowych, dopóty będzie źle. Malo tego, będzie coraz gorzej, bo wszystko po PRL wysprzedane, jest coraz większe zadłużenie państwa, miast i gmin, a do tego coraz mniej się dzieci rodzi, jest coraz więcej seniorów na utrzymaniu, coraz wiącej i coraz większe są opłaty, daniny, podatki, kary, etc. Staczamy się po równi pochyłej. Co będzie na końcu?!Oby tylko potem „nie wyrównano” tego wszystkiego wojną…
„Witam Redaktora i Czytelników!
Minął rok od barbarzyńskiej wycinki szpaleru dorodnych drzew rosnących wzdłuż ul. Rehabilitacyjnej uzasadnianej pseudo-ekologią w postaci budowy drogi dla rowerów. Nie zdziwi mnie, jeśli w mediach Jerzy „czekam na rozwiązania systemowe” Szydłowski lub jego przy…asy Mirosław MAO vel. „usterka” Wieczorek lub Piotr „bardzo dobrze” Kaczocha będą pysznić się, jak to Busko wspiera bez emisyjny transport „inwestując” w „śmieszki” rowerowe. Swoją drogą: czy ktoś widział w/w lub radnych na rowerach? (Dziękuję p. radnemu Grabskiemu za pilnowanie tematu i odsyłam na jego FB, gdzie opublikował korespondencję w tej sprawie.)
Tymczasem, w tym roku znów się rżnęło na Górce, tym razem obok wejścia na zardzewiałą od nowości kładkę (którą wyprodukowano w zakładach Azowstal w Mariupolu. Ciekawe, że wycinki dokonano na początku marca, czyli już w okresie lęgowym, gdy – co do zasady – zabrania tego prawo (Czy można usuwać drzewa i krzewy w okresie lęgowym ptaków? – Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – Portal Gov.pl). Nie jestem pewien, czy tym terenem zarządza „pan UMiG”, czy „pani UBZ”, ale moja ocena jest jednoznacznie negatywna: zarówno co do wyboru czasu wycinki, jak samego jej faktu, zwłaszcza obok ogromnej konstrukcji stalowej, która będzie się jeszcze bardziej nagrzewała podczas upałów. Starczyło, że już od strony „Rafała” gmina „zrewitalizowała” swój park tworząc pustynię, a teraz szykuje się powtórka od strony szpitala na Górce. Dr Starkiewicz przewraca się w grobie…
Pozdrawiam
Łukasz Nowak”
Na Wielki Czwartek wyznaczył komornik termin „opróżnienia lokalu” na Górce. W miniony wtorek (24.03) zaniosłem do UMiG wniosek o wyznaczenie późniejszego terminu z uwagi na to, że z powodu studiów i zaległej praktyki (którą muszę zaliczyć do 19.04) jestem codziennie w Kielcach przez co nie miałem nawet kiedy się spakować (w soboty i niedziele odsypiam). Praktykę mam niezaliczoną, bo mi nie pozwolono w buskim MGOPS i ŚDS, podobnie, jak w podległym zaprzyjaźnionemu z szydłowskim kolarzowi PCPR. Podczas rozmowy z komornikiem wyszło, że kaczocha jest patologicznym kłamcą, jak jego kolega od imprezowania studiach szydłowki, bowiem wicek wciskał mi, że przesunięcie terminu trzeba załatwiać komornikiem, a tymczasem to tylko wierzyciel może zmienić termin. Lokal na Młynach jest daleko od przystanku przy DK 73, tymczasem TAŃSZE lokale przy szpitalu otrzymały m. in. zmotoryzowane córki pani Teresy Dom****y, która uwielbia chodzić na zebrania i żalić się na to, że ją „krzywdzą”, bo też dstała tam przydziaŁ, ALE KUCHNIA ZA MAŁA.
A widzieliście co na Pekaesówce zrobiono? Postawiono betonowe ławki, a tam gdzie zdjęto kostkę to wsadzono jakieś roślinki i zasypano wszystko kruszywem. Był beton – jest jeszcze więcej betonu – i to w ramach „likwidacji miejskiej wyspy ciepła.” Czy to nie jest jawne marnotrawstwo środków publicznych?
Czy to prawda, że wspomniany przez buskiego aktywistę zastępca Szydłowskiego Kaczocha przyznał wyremontowany lokal w tzw. hotelowcu przy szpitalu znanemu pijakowi emerytowanemu żołnierzowi L. M., który gdy mieszkał na Górce, to rozwalił drzwi pod wpływem?
Jak to, więcej betonu w ramach „likwidacji miejskiej wyspy ciepła”? Czytając to przychodzi mi na myśl takie oto mądre powiedzenie: „Język polityki z kłamstwa czyni prawdę, z morderstwa cnotę, a powietrzu przydaje cech ziemi.”