RK: Renowacja buskiego Parku Zdrojowego na finiszu - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój

RK: Renowacja buskiego Parku Zdrojowego na finiszu

27 kwietnia 2021 | Radio Kielce Marta Gajda 27.04.2021 / Jarosław Kruk 27.04.2021 | | 70 komentarzy

Renowacja zabytkowego parku zdrojowego w Busku-Zdroju dobiega końca. Jak informuje Waldemar Sikora, burmistrz Buska-Zdroju, zakończono już prace związane z przebudową wschodniej części parku oraz głównej alei. W fazie końcowej jest także rewitalizacja zachodniej części tego miejsca. – donosi portal Radio Kielce

Buski Park Zdrojowy – przed i po rewitalizacji / fot: busko.pl♂ | Radio Kielce♂

Renowacja buskiego parku zdrojowego wraz z zabezpieczeniem zabytkowego Zespołu Uzdrowiskowego wchodzi w skład dużego i kosztownego projektu rewitalizacyjnego. Całkowita wartość inwestycji realizowanej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014-2020 to prawie 18 mln zł, z czego dofinansowanie unijne to ponad 13 mln zł.

>>>  Wójt Łopuszna zostanie odwołana? 13 czerwca odbędzie się referendum  <<<
Radio Kielce [29.04.2021]: – 13 czerwca mieszkańcy Łopuszna zdecydują, czy odwołać wójt Irenę Marcisz i radę gminy. Na ten dzień komisarz wyborczy wyznaczył termin referendum w tej sprawie. Głównym inicjatorem referendum jest Krzysztof Soboń, radny powiatu kieleckiego. Zarzucał m.in. władzom gminy, że źle zarządzają, utrudniają mieszkańcom dostęp do informacji publicznej i opieki medycznej…♂

Wymienione zostały także ławki oraz kosze na śmieci. Ponadto wykonano taras widokowy pomiędzy kaplicą św. Anny, a restauracją Belwederską. Na finiszu jest także renowacja ogrodzenia. Ponadto odnowiono zabytkową fontannę znajdująca się przed Marconim. Gotowa jest też nowa podświetlana fontanna posadzkowa w zachodniej części parku. Stary wodotrysk został wyburzony. Po rewitalizacji ma nawiązywać do pierwotnego założenia autorstwa Henryka Marconiego.

Waldemar Sikora dodaje, że zakończenie inwestycji oraz uroczyste otwarcie parku zaplanowano około… – cały artykuł i obszerna fotogaleria na źródłowej stronie Radia Kielce


Jarosław Kruk: A kiedyś, przed rewitalizacją, kiedy Parkiem opiekował się  Pan Ogrodnik śp. Tadeusz Imosa zielone płuca Zdroju wyglądały tak jak poniżej

fot:  busko.pl  ;  [link] ; P. Krassowski ; [link]

Ciekawe co o efektach rewitalizacji powiedzieli by Panowie Marconi, Hanusz i Imosa?…

 

◙ Podobne informacje:

Do Redakcji: REWITALIZACJA PARKU – Wszyscy powinni usłyszeć o tym co planuje urzędnik, a co zatwierdza radny, a co podpisuje Burmistrz!

RK: Mieszkańcy Buska zaniepokojeni wycinką drzew + Raport Dnia RK (audio)

Rewitalizacja Parku Zdrojowego w Busku-Zdroju – ad vocem 1: 279+283+49=219 ?! Obawiam się, że ktoś wprowadza w błąd opinię publiczną

Noworoczny niedzielny spacer po rewitalizowanym Parku Zdrojowym w Busku-Zdroju

noizz: Polska smaży się w „betonozie”. Eksperci: Cofnęliśmy się w rozwoju. W latach 50. sadzono drzewa, dziś tnie się je na potęgę

 

 

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.

70 odpowiedzi na “RK: Renowacja buskiego Parku Zdrojowego na finiszu”

  1. Przykre a jednak pisze:

    Jak przykro się pogodzić panu redaktorowi że znienawidzony włodarz zmienia ten zaniedbany park na lepsze.

  2. Renek pisze:

    Na oko widzę, że chyba sporo tych drzew wycięli, bo w centralnej części parku tak jakby pusto, a drzewa to przecież cień latem. Zobaczymy jak liście będą, ale i tak wygląda mi to nieciekawie. Obawiam się, że latem będzie żar i skwar. Jak patrzę na stare zdjęcia i porównuje z tymi nowymi, to nasuwa mi się jedno słowo – betonoza. Ta brukoza, betonoza, a to latem się nagrzewa i pali żarem. I ten czarny materiał pomiędzy roślinami. Nie wiem jak się to nazywa, ale wszędzie to jest. Koło Stawu Niemieckiego, na tych terenach zielonych, co to wraz z tarczami mosiężnymi Szafraniec robił za 4,4 mln zł. Gdzie nie spojrzeć to czarne paskudztwo. Co to za moda z tym nastała, żeby glebę na każdym kroku tym czarnym materiałem pokrywać? Nie wiem jak wam, ale mnie się to bardzo nie podoba.

  3. Do powyżej pisze:

    Tak żar betonoza glodnoza może jakieś sensowniejsze argumenty na te wałkowane puste słowa od lat?

  4. Damian pisze:

    A gówno by powiedzieli… nie ma to jak porównywać zdjęcia zimowe z letnimi…Park wcześniej był zaniedbany, alejki popękany, a po zmierzchu było wszędzie ciemno. Teraz wygląda o wiele lepiej, tak trzymać!

  5. Ewa do Renek 28 KWIETNIA 2021 O 00:51 pisze:

    Tak niestety wygląda nowoczesna zieleń w wydaniu gości od betonu. A pojedź do Młodzaw Małych, do Ogrodu na Rozstajach i spróbuj tam znaleźć to czarne paskudztwo. Nie uświadczysz.

  6. Dziękuję! pisze:

    Podziękowania dla Pana Redaktora i Radia Kielce za nagłośnienie w tamtym czasie sprawy wycinki drzew w parku. Kto wie, co by było, gdyby nie te interwencje? Kto wie ile drzew byłoby wycięte? Były plany ponad 600. Potem zeszło na ponad 200. Ile ostatecznie wycięto? To dobre pytanie, ale myślę, że gdyby nie nagłośnienie tej sprawy przez infobusko i RK, mogłoby być nieciekawie. Jako mieszkaniec Buska bardzo dziękuję za to Panu Redaktorowi i Radiu Kielce.

  7. Załamika pisze:

    Ewa do Renek 28 KWIETNIA 2021 O 00:51
    28 KWIETNIA 2021 O 01:26
    Tak niestety wygląda nowoczesna zieleń w wydaniu gości od betonu. A pojedź do Młodzaw Małych, do Ogrodu na Rozstajach i spróbuj tam znaleźć to czarne paskudztwo. Nie uświadczysz.

    Sorry ale nie mogę….

  8. Kazek pisze:

    Szkoda że wszystkich drzew nie wycieki niech się kuracjusze smażą

  9. klops pisze:

    Wielka manipulacja ( kolejna zresztą ) Kruka. Zrobić zdjęcie tego samego miejsca późną wiosną i zimą – zestawić i powiedzieć że park nie jest zielony. Goebelsowska propaganda godna Twojego poziomu. Gdzie sie tego uczyłeś , wzorce od TVP.

  10. M. S. X. pisze:

    Porównanie parku latem do parku zimą. Geniusz! Najwyższy poziom manipulacji, prosto z TVPiS!

    A plusów po rewitalizacji jest mnóstwo:
    1. Wreszcie w parku jest widno, a latarnie pięknie nawiązują do czasów założenia parku
    2. Wreszcie nie ma tych fatalnych kocich łbów, na których można się było zabić
    3. Wreszcie park jest w całości zrewitalizowany, a nie tylko w niewielkiej części centralnej i nie straszy walącymi się latarniami i próchniejącymi drzewami

    I możnaby tak wymieniać i wymieniać. Jedno jest pewne. Park Zdrojowy potrzebował remontu jak każda żywa istota wody.

  11. leśniczy do Kazek pisze:

    „Szkoda że wszystkich drzew nie wycieki niech się kuracjusze smażą” – obawiam się, że spełnią się twoje życzenia. To kwestia kilku lat. To że póki co wszystkich drzew w centrum nie wycięli nie znaczy, że nie wytną w najbliższym czasie gdy okaże się, że „z nieznanych przyczyn” zaczną one chorować i przysychać. Z parku zrobili bowiem lunapark z tysiącami świateł a przy tej okazji z tego co słyszałem to kładąc elektryczne kable zasilające te świecidełka koparą równo orali i urywali drzewom korzenie. Przewiduję więc, że w nieodległej perspektywie te ostałe, zdrowe do tej pory drzewa zaczną chorować i stopniowo usychać. Tak się już dzieje z drzewami na alei Mickiewicza. Przy rewitalizacji Mickiewicza podobnie brutalnie potraktowali stare drzewa, metodą „kopara + tony betonu i kruszywa” i teraz drzewa na Mickiewicza jedno po drugim sukcesywnie umierają i są wyrzynane.

  12. Stefan do M. S. X. 28 KWIETNIA 2021 O 09:13 pisze:

    „2. Wreszcie nie ma tych fatalnych kocich łbów, na których można się było zabić” – jeśli się nie mylę to te „fatalne kocie łby, na których można się było zabić” to jedna z wielu zasług byłego burmistrza Witolda Gajewskiego.
    „Jak już został poruszony temat kostki brukowej w Parku Zdrojowym to mam dwa pytania:
    1| kto odpowiada za moim zdaniem całkowicie poroniony pomysł zastąpienia w czasach bodaj burmistrza Gajewskiego gładkiego asfaltu w centralnej części parku kostką typu „kocie łby” z szerokimi odstępami pomiędzy, w których nie jeden obcas szpilek się złamał. Taki bruk to na dzidziniec zamku w Malborku a nie na deptak przy uzdrowisku po którym się poruszają ludzie na wózkach, o kulach i inni ledwo łażący, suwający nogę za nogą.
    2| co się stało z tymi „kocimi łbami burmistrza Gajewskiego”, jak została ta zdjęta kostka zagospodarowana? czy może kolejny raz, podobnie jak porządna, przedwojenna kostka granitowa z Mickiewicza, ulotniła się?”

    Pod jego czujnym okiem zrobiono też rewitalizację kotłowni BSCK i klimatyzację sali kinowo-widowiskowej.
    „Czy to prawda, o czym informował Radny Łukasz Szumilas, że za rządów burmistrza Witolda Gajewskiego, obecnego radnego, w ramach rozbudowy BSCK modernizowana była kotłownia i czy to prawda, że dopuszczono się przy tej okazji dużych przekrętów? Czy to prawda, że to co było w planach i za co miasto zapłaciło grube tysiące bo według rachunków od wykonawców jakoby w kotłowni BSCK zostało to zrobione, a to co tam faktycznie zostało zrobione i co jest, to dwa skrajnie różne światy?”
    „Czy to prawda o czym informował Radny Łukasz Szumilas, że podobnie jak „remont” kotłowni BSCK w ramach tej samej unijnej rozbudowy BSCK za czasów burmistrza Gajewskiego, obecnego radnego, osobliwie została wykonana klimatyzacja sali widowiskowej BSCK? Czy to prawda że klimatyzajca ta co jest w BSCK odbiega znacząco od tego co było w projekcie i w fakturach wykonawców?”

    Jak więc jesteś taki mądry i wygadany, to proponuję byś zamiast grzmieć przez kabel wybrał się jutro na sesję i podziękował publicznie radnemu byłemu burmistrzowi Gajewskiemu za owoce jego rządów.

  13. czarnowidz pisze:

    oby nie było jak w dowcipie, że operacja się udała ale pacjent zmarł

  14. Ewi pisze:

    Nie porównujcie zdjęć z rozkwitu lata do przedwiośnia. Drzewa zazielenią się, kwiaty będą i będzie kolorowo i pięknie. A nie mini las…

  15. Janek pisze:

    Podzielam opinię Renka. Ja też nie mogę patrzeć na tą czarną folię. Po cholere to kłaść na każdym kroku? Jak to paskudnie wygląda. Do tego po pewnym czasie zaczyna się to strzępić, a to wiatr zawieje i to odwali na bok i tak leży. Okropne to czarne dziadostwo jest.

  16. czarna folia do Renek, Janek pisze:

    odpowiedź jest prosta: „zielone” tereny wykonane z użyciem tej foliowłókniny są BEZOBSŁUGOWE. Sadzi się w oczkach krzaczki i spokój, jest piknie, nie trzeba plewić, grabić, można siedzieć pić kawę a pensyjka co miesiąc na konto wpływa. Z podobnych względów wycina się drzewa liściaste bo….jesienią zrzucają liście, które trzeba usuwać. Zostawia się i sadzi się iglaki bo są BEZOBSŁUGOWE, można siedzieć pić kawę a pensyjka co miesiąc na konto wpływa.

  17. Xyz pisze:

    Porownywac zdjecia z zimy i lata to tylko taki „geniusz” mogl zrobic jak Pan Kruk… niech Pan przedstawi swoj artykul w tvp to wezma Pana napewno propaganda musi byc!!!

  18. Optyk do Xyz pisze:

    Jaka zima?! Przecież widać jak byk, że to są aktualne czyli wiosenne zdjęcia Radia Kielce! Zapraszam na badanie wzroku 🙂

  19. krecz pisze:

    A ja mysle ze trzeba odczekać do zakończenia prac i efekt tego lata już bedzie widoczny. Co do pana redaktora, widze ze jad kipi zeby tylko o wszystko dokopać. Ale zasmuce pana wszystko co pan neguje cieszy nas mieszkanców, kilka przykładów: sztuczne boisko mimo pandemii duze zainteresowanie, tor dla dzieci tylu znawcow pan Jacek i redaktor kruk negowali zapraszam każdego popoludnia ile dzieciakow tam jezdzi i najwazniejsze żadnego wypadku!!!! Da sie da. Zaraz bedzie teżnia, będzie łodz gdzie dzieci beda miec frajde. Kracz sobie redaktorze bo za chwile moze ci braknac tematów a inwestycje dobiegają konca!!!! Ciekawe jak idzie inwestycja w Krystynie i na Welczu. Wlasnie tam bys sie pan przydal.ze swoimi felietonami ale cóż ” maly redaktor” wraca niestety.

  20. Do powyżej pisze:

    „Ale zasmuce pana wszystko co pan neguje cieszy nas mieszkanców”. A to ciekawe, bo w samym Busku W. Sikora przegrał wybory w 2018 roku, lecz w wygrał dzięki poparciu wsi, które to wsie teraz pomału zaczynają narzekać na włodarza, że prawie wszystko tylko w Busko ładuje, a wsie się traktuje tak, jak się traktuje (ponoć zamknięte świetlice, zamknięcie Ośrodka Zdrowia w Szczworyżu, mała ilość skanalizowanych sołectw). Wystarczyłoby w 2018 zabrać około 300-350 głosów W Sikorze i dać J. Szydłowskiemu, a on by wygrał, tak że ta przewaga W. Sikory była słabiutka, a w samym Busku W. Sikora przegrał z J. Szydłowskim, więc z formułowaniem wniosków o zadowoleniu mieszkańców ja osobiście byłbym dalece ostrożny.

  21. Do powyżej pisze:

    I co z tego?

    Patrząc teraz to jest zero działań że strony radnego JS
    A powinien działać

  22. do optyka pisze:

    Ale jest taki okres ze po zimie jeszcze nic nie zakwitlo i wszedzie nie tylko w parku sa „gołe” drzewa jak zakwitnie wszystko to ciekawe czy Pan „redaktor” wrzuci zdjecie a jak tego nie rozumiesz to ja pojde do optyka a Ty idz do innego specjalisty

  23. krecz pisze:

    Do powyzej:szanowny piszacy czy uwazasz ze mieszkancy wsi sa gorsi od miasta? A tak powaznie w wyborach jest tak ze jedne regiony glosuja na jednych, a drugie na innych i nic nowego nie odkryles!!! Co do swietlic no przepraszam jezeli mamy pandemie to kto ma isc trzeba ochłonąć i myslec co sie pisze!! Osrodek zdrowia ok mozna polemizowac

  24. Szczaworyż pisze:

    Ludzie ze Szczaworyża mówią, że odcięto media dochodzące do Ośrodka Zdrowia. Wychodzi na to, że Sikora zrobił kolejny krok w kierunku likwidacji i zburzenia zabytkowego budynku wystawionego 100 lat temu przez mieszkańców wsi za ich prywatne pieniądze, zawłaszczonego bodaj z naruszeniem prawa przez gminę.

  25. Do powyżej pisze:

    Zabytkowy budynek zawsze można odbudować
    Pozdrawiam

  26. Maria do Do powyżej 29 KWIETNIA 2021 O 11:19 pisze:

    ” Zabytkowy budynek zawsze można odbudować
    Pozdrawiam” można, ale kto za to zapłaci?

  27. Do powyżej pisze:

    Ty ja i wszyscy tak samo jak 500plus dla bombelkow..

  28. Łukasz Nowak pisze:

    „Zabytkowy budynek zawsze można odbudować”

    Czy autor(ka) tego komentarza dobrze się czuje?
    Tabletki już wzięła / wziął?

    Przecież wtedy to już nie będzie zabytek, a jedynie rekonstrukcja.

  29. Do Łukasza Nowaka pisze:

    Bardziej bym powiedział odrestaurowanie.
    Wystarczy zostawić ścianę i trochę fundamentów w dobrym stanie, a w świetle prawa ten budynek jest dalej zabytkiem.

  30. Do krecz 29 KWIETNIA 2021 O 10:59 pisze:

    Po pierwsze absolutnie nie uważam, że „mieszkancy wsi sa gorsi od miasta”, a wprost przeciwnie. Uważam, że powinno się ich równo traktować, a tak moim zdaniem teraz nie jest. Tak jak w przypadku zamykania Ośrodka w Szczaworyżu w czasie pandemii, świetlic i kanalizacji uważam, że wsie nie są traktowane na równi z miastem.

    Co do wyborów to stwierdzam tylko fakt, że wsie, a szczególnie niektóre sołectwa, bardzo popierały W. Sikorę, ale w samym mieście Busko wygrał J. Szydłowski. Teraz jednak wsie zaczynają narzekać na włodarza, a większość inwestycji robi się w Busku, gdzie jednak W. Sikora przegrał z J. Szydłowskim.

    Co do świetlic to już od dawna słyszałem, a było to jeszcze przed pandemią, że daną świetlicę się remontuje lub buduje, a potem jest zamknięta i nic się w niej nie dzieje. Tak słyszałem od kilku osób z wiosek, jak również w internecie wiele razy taka informacja się pojawiała, więc skoro z tak wielu źródeł to samo słyszałem, uznałem to za dość wiarygodną informację.

    Na koniec dodam, że nie odniosłeś się Szanowny Kolego do kanalizacji sołectw. Moim zdaniem są w tej materii bardzo poważne zaniedbania ze stronny władz, tym bardziej, że Busko to gmina uzdrowiskowa, więc skanalizowanie sołectw powinno być jednym z priorytetów rządzących. Na przykład taka Gmina Kije, mniejsza, ale i znacznie biedniejsza niż Busko, w 2023 roku będzie całkowicie skanalizowana, o czym pisze Radio Kielce – link poniżej.

    radio.kielce.pl/wiadomosci/kolejne-miejscowosci-dolaczane-do-sieci,127720

  31. Do krecz 29 KWIETNIA 2021 O 10:59 pisze:

    Po pierwsze absolutnie nie uważam, że „mieszkancy wsi sa gorsi od miasta”, a wprost przeciwnie. Uważam, że powinno się ich równo traktować, a tak moim zdaniem teraz nie jest. Tak jak w przypadku zamykania Ośrodka w Szczaworyżu w czasie pandemii, świetlic i kanalizacji uważam, że wsie nie są traktowane na równi z miastem.

    Co do wyborów to stwierdzam tylko fakt, że wsie, a szczególnie niektóre sołectwa, bardzo popierały W. Sikorę, ale w samym mieście Busko wygrał J. Szydłowski. Teraz jednak wsie zaczynają narzekać na włodarza, a większość inwestycji robi się w Busku, gdzie jednak W. Sikora przegrał z J. Szydłowskim.

    Co do świetlic to już od dawna słyszałem, a było to jeszcze przed pandemią, że daną świetlicę się remontuje lub buduje, a potem jest zamknięta i nic się w niej nie dzieje. Tak słyszałem od kilku osób z wiosek, jak również w internecie wiele razy taka informacja się pojawiała, więc skoro z tak wielu źródeł to samo słyszałem, uznałem to za dość wiarygodną informację.

    Na koniec dodam, że nie odniosłeś się Szanowny Kolego do kanalizacji sołectw. Moim zdaniem są w tej materii bardzo poważne zaniedbania ze stronny władz, tym bardziej, że Busko to gmina uzdrowiskowa, więc skanalizowanie sołectw powinno być jednym z priorytetów rządzących. Na przykład taka Gmina Kije, mniejsza, ale i znacznie biedniejsza niż Busko, w 2023 roku będzie całkowicie skanalizowana, o czym pisze Radio Kielce.

  32. Łukasz Nowak pisze:

    „Bardziej bym powiedział odrestaurowanie.”

    To pisz dokładnie, bo to zupełnie inne pojęcia.

    „Wystarczy zostawić ścianę i trochę fundamentów w dobrym stanie”

    Reszta ściany ma wisieć w powietrzu, skoro część fundamentu ma być zburzona?

    „a w świetle prawa ten budynek jest dalej zabytkiem.”

    Niekoniecznie. Przy znacznym ubytku wyglądu lub substancji oryginalnej obiekt może zostać wykreślony z rejestru zabytków. Decyduje minister na wniosek konserwatora.

  33. Do krecz 29 KWIETNIA 2021 O 10:59 pisze:

    Tu na tym portalu notorycznie jest problem z komentarzami zawierającymi link. Chciałem to zrobić w poprzednim komentarzu i się nie udało. Lepiej jest, gdy się wykasuje z linku początek, czyli „wuwuwu” albo „”hatetepees” (piszę tak celowo, bo znowu komentarz przepadnie), ale i to dość często nie pomaga.

    „Kolejne miejscowości dołączane do sieci”. „Gmina Kije do 2023 roku ma być w całości skanalizowana.”

    radio.kielce.pl/pl/wiadomosci/kolejne-miejscowosci-dolaczane-do-sieci,127720

  34. Do krecz 29 KWIETNIA 2021 O 10:59 pisze:

    Tu na tym portalu notorycznie jest problem z komentarzami zawierającymi link. Szlag mnie już nie raz trafia na to i chyba przestanę tu cokolwiek pisać, bo to staje się bez sensu. Chciałem dać link do Radia Kielce w poprzednim komentarzu i się nie udało. Lepiej jest, gdy się wykasuje z linku początek, czyli „wuwuwu” albo „”hatetepees” (piszę tak celowo, bo znowu komentarz przepadnie), ale i to dość często nie pomaga. Niestety teraz także nie chce mi wejść komentarz z linkiem do Radia Kielce, więc podaję tytuł artykułu i trzeba wyGooglować.

    Radio Kielce, „Kolejne miejscowości dołączane do sieci”, 27.04.2021: https://www.radio.kielce.pl/pl/wiadomosci/kolejne-miejscowosci-dolaczane-do-sieci,127720

    „Gmina Kije do 2023 roku ma być w całości skanalizowana „

  35. Do Łukasza Nowaka pisze:

    Ktoś powyżej napisał:

    29 KWIETNIA 2021 O 11:19
    Zabytkowy budynek zawsze można odbudować
    Pozdrawiam

    Pan Panie Łukaszu zareagował na to dość emocjonalnie:

    29 KWIETNIA 2021 O 14:09
    „Zabytkowy budynek zawsze można odbudować”
    Czy autor(ka) tego komentarza dobrze się czuje?
    Tabletki już wzięła / wziął?
    Przecież wtedy to już nie będzie zabytek, a jedynie rekonstrukcja.

    Panie Łukaszu, na pierwszy rzut oka, wypowiedź ta wydaje się bez sensu. Ja w pierwszej chwili też tak pomyślałem. Po co najpierw burzyć, a potem odbudowywać? Ale zaraz przyszła mi do głowy nowa, zupełnie inna myśl i jeśli tak to się zinterpretuje, ta wypowiedź ma bardzo głęboki sens. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o? No właśnie. Może właśnie o to chodzi, żeby zburzyć (jakaś firma zarobi na wyburzeniu), potem projekt (jakiś projektant zarobi na sporządzeniu dokumentacji), a potem odbudować (jakaś firma zarobi na wybudowaniu)??? Może właśnie o to chodzi???

  36. Do Łukasza Nowaka - C. D. pisze:

    W psychologii jest taka zasada, że „każdy sądzie według siebie”. Ogólnie rzecz biorąc, z reguły każdy człowiek ocenia rzeczy, fakty, osoby, zdarzenia, sytuacje, według swojego systemu wartości. W życiu jest oczywiście tak, że ludzie mają różne systemy wartości, różną moralność, różne cechy charakteru. Żeby zrozumieć pewne aspekty życia, trzeba znać i brać pod uwagę „profil psychologiczny” innych osób, czyli ich system wartości, moralność, ich zasady, poglądy. Trzeba „odłożyć na bok” swój system wartości i po prostu „wejść w ich skórę” i postarać się myśleć tak, jak inni. Wtedy można znacznie lepiej, lub nawet całkiem trafnie, ocenić działania innych osób.
    Pana system wartości, oczywiście oceniam go tylko na podstawie Pana wypowiedzi w komentarzach, to chęć zrobienia coś bezinteresownie dla dobra ogółu, uważa Pan, że powinno się działać z korzyścią dla społeczeństwa, działać uczciwie, gospodarnie, roztropnie, służąc ogółowi społeczeństwa dla jego dobra. Niestety w Polsce jak chodzi o ludzi władzy, to moim zdaniem ze świecą szukać osób tak myślących i mających taki właśnie system wartości. Moja rada? Proszę myśleć nie jak Łukasz Nowak, ale „wchodzić w skórę” innych osób i starać się myśleć tak, jak oni, wtedy wiele spraw, rzeczy, zjawisk, stanie się dla Pana zrozumiałymi czy wręcz oczywistymi.
    Pozdrawiam Pana serdecznie!

  37. deweloper pisze:

    „Może właśnie o to chodzi, żeby zburzyć (jakaś firma zarobi na wyburzeniu), potem projekt (jakiś projektant zarobi na sporządzeniu dokumentacji), a potem odbudować (jakaś firma zarobi na wybudowaniu)??? Może właśnie o to chodzi???”

    PRZEWAŻNIE właśnie o to chodzi 🙂

  38. Marek Chodorowski do Łukasz Nowak: posłuchaj a zrozumiesz dlaczego jest tak a nie inaczej pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZAkJb7YbhXQ

  39. Andrzej Do 29 KWIETNIA 2021 O 14:54 i do 29 KWIETNIA 2021 O 15:11 pisze:

    Sprytne a zarazem dziwne twierdzenie i kolejny raz wracamy w komentarzach do ciemnych i podejrzanych interesów.

    A teraz logiczny fakt.
    Czemu właściciele zaniedbanych zabytków chwytają coraz częściej za „odrestaurowanie” do zaledwie jednej ściany?
    Bo to jest bardziej opłacalne i tańsze niż pakowanie kolejnych pieniędzy w coś co zaraz trzeba dofinansować kolejnymi pieniędzmi.
    Dodatkowo od jakiegoś czasu są programy unijne które pomagają w takich pracach.
    Rozumiem że mentalność człowieka ma zawsze jakieś podejrzenia ale czasem trzeba się zastanowić czy warto dalej snuć niewiadomo co.

  40. do powyżej pisze:

    „Bo to jest bardziej opłacalne i tańsze niż pakowanie kolejnych pieniędzy w coś co zaraz trzeba dofinansować kolejnymi pieniędzmi.”

    Bo nie zależy im na zabytkach, tylko na tym, by natrzepać kasy udając renowację.

  41. Szczaworyżanka do powyżej pisze:

    A przepraszam że zapytam czy Pan jest pracownikiem UMIG? Bo widzę że Pan wszystko wie w kwestii naszego budynku Ośrodka Zdrowia co i jak co się lepiej opłaca czy i jak remontować oraz w kwestii dotacji unijnych i tak dalej. To może byłby Pan tak miły i przedstawił by się Pan nam z imienia i nazwiska oraz na jakim stanowisku Pan zasiada?

  42. Szczaworyżanka pisze:

    Do powyżej to znaczy do Andrzej 29 KWIETNIA 2021 O 15:44

  43. Andrzej do Szczaworyżanki pisze:

    Do pracy w UMIG lub w jej jednostkach brakuje mi ale dziękuję.
    O ośrodku w Szczaworyżu wiem tyle co z oficjalnych informacji i staram się podejść z najbardziej logicznej postawy choćby kwestii budynku.
    Bardzo miłe że jest zainteresowanie funkcjami w UMIG lecz przykro mi do UMIG i jej jednostek brakuje mi.
    Widząc po komentarzach na tym portalu to też aktywista Łukasz Nowak obiera taktykę bo „pewnie ty pracujesz tu” jak oczywiście ktoś się z nim nie zgadza lub ma większą wiedzę od niego. A w internecie każdy może się nazwać jak chce.

  44. Szczaworyżanka do Andrzej pisze:

    Ależ proszę nie być tak skromnym. Myślę że jest całkiem na odwrót. Mając wielokrotnie do czynienia z różnymi tak zwanymi urzędnikami w różnych jednostkach to powiem Panu szczerze że to im może brakować do Pana ale to tylko moje prywatne zdanie.

  45. krecz pisze:

    Hmmm wspomniano tu o kanalizacji ba wsiach baszej gminy. Bardzo ciekawy temat tylko jedno male ale…. pewnego dnia przebywam w północnej czesci naszej gminy pewnej miejscowości na S w ktorej ludzie zakladaja komitet budowy kanalizacji gdzie chca poprzez radnego dotrzec w koncowej fazie do gminy. Wszyscy zdają sobie sprawe, ze przyłącza domowe trzeba sobie zapłacić. I wszystko jest fajnie kazdy chce tylko…… no wlasnie gdy dochodzi do szczegółów jeden mówi ze drogo, drugi że nie lubi sąsiada i nie pozwoli puscic przez jego dzialke itd itp. Płenta kazdy by chciał, problem ze od siebie tez trzeba dac!!!!

  46. Do powyżej pisze:

    Chłopi na wsiach muszą sobie sami zapłacić za kanalizację a deweloperowi w Busku na Broniewskiego kanalizację podobno funduje UMIG, taką to u nas mamy równość.

  47. Do do powyżej pisze:

    Podobno?
    A można wiedzieć skąd masz taką wiedzę?
    Z plotek czy może z komentarzy?

  48. Mieszkaniec pisze:

    No tak, wszędzie jakoś kanalizację po wsiach budują i nie ma problemu i się da, a w Busku według krecza problem, bo ludzie są winni a nie władza, bo nie mogą się dogadać. Dajcie już spokój z tą propagandą obrony władz Buska, bo to się po prostu kupy nie trzyma. To niech Sikora jedzie do innych gmin i się zapyta tamtejszych burmistrzów czy wójtów jak się to robi, to mu powiedzą.
    Mam kogoś z rodziny na wiosce pod Stopnicą. Kilka lat temu budowano kanalizację i nic ludzie nie płacili. Szła rura główna i robili przyłącza do domów. Ludzie nic za to nie płacili. Tak mi powiedział ten wujek, jak go pytałem czy płacił cokolwiek za kanalizację.

  49. Darek pisze:

    https://samorzad.pap.pl/kategoria/archiwum/na-koszt-gminy-samorzady-bez-prawa-do-pobierania-oplat-za-przylacze-wodociagowe

    10.08.2017

    Na koszt gminy. Samorządy bez prawa do pobierania opłat za przyłącze wodociągowe. Gminy nie mogą pobierać od mieszkańców opłat za przyłączenie do sieci wodociągowych i kanalizacyjnych – informuje Prokuratura Krajowa
    Prokuratorzy będą zaskarżali uchwały wprowadzające obowiązek ponoszenia przez mieszkańców opłaty przyłączeniowej.
    W piśmie skierowanym do wszystkich prokuratorów regionalnych Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand zauważył, że organy stanowiące gmin do uchwał, a więc aktów prawa miejscowego, dotyczących warunków podłączenia do gminnych sieci wodociągowych, kanalizacji sanitarnej i kanalizacji ogólnej często wprowadzają obowiązek ponoszenia przez mieszkańców opłaty przyłączeniowej. Dotyczy on możliwości podłączenia budynku do gminnych sieci.
    Jednocześnie Hernanad podkreślił, że obowiązek ponoszenia opłat nakładany jest na mieszkańców bez upoważnienia ustawowego i narusza art. 7, art. 84 i art. 94 Konstytucji RP.

  50. Darek pisze:

    https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/prawo-i-podatki/oplaty-za-przylaczanie-do-sieci-wodno-kanalizacyjnej-nielegalne/z86ge3j

    Gminy nielegalnie pobierają opłaty za przyłączanie do sieci wodno-kanalizacyjnej.

    Uchwały gmin dotyczące opłat za przyłączenie mieszkańców do gminnych sieci wodociągowych, kanalizacji sanitarnej i kanalizacji ogólnej są niezgodne z prawem. Tak orzekli sędziowie Wojewódzkich Sądów Administracyjnych m.in. w Kielcach, Poznaniu, Łodzi oraz Krakowie.

    Na polecenie Zastępcy Prokuratora Generalnego Roberta Hernanda wszystkie prokuratury regionalne przeprowadziły szczegółowe analizy, z których wynika, że gminy podejmują uchwały dotyczące opłat za przyłączenie mieszkańców do gminnych sieci wodociągowych, kanalizacji sanitarnej i kanalizacji ogólnej.
    Hernand zwrócił uwagę, że obowiązek ponoszenia opłat nakładany jest na mieszkańców „bez upoważnienia ustawowego” i narusza konstytucję. Wskazał, że ani ustawa o samorządzie gminnym, ani o gospodarce komunalnej, na jakie wskazują zarządcy gmin, nie upoważnia do pobierania tego typu opłat.

  51. Darek pisze:

    https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-sa-ke-473-18-zakaz-ustalania-przez-gminy-oplat-za-522642834

    Zakaz ustalania przez gminy opłat za przyłączenie do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. – Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach.

    Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach

    z dnia 22 sierpnia 2018 r.

    II SA/Ke 473/18

    Zakaz ustalania przez gminy opłat za przyłączenie do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej.

  52. krecz pisze:

    Do mieszkanca; od bronienia umig sa prawnicy, ja jedynie napisalem co widziałem i slyszalem bedac na jednej z naszych wsi. Żadnej propagandy nie sieje, no chyba że kolega mieszkaniec pisze to do naszego redaktora mieszkanca kielc. Co do wymienionej gminy nie zgodze sie z tym.co napisaleś i siejesz propagande placili!!!!! I kto tu kogo broni

  53. Mieszkaniec do krecz pisze:

    „ja jedynie napisalem co widziałem i slyszalem”.
    Ja też napisałem to, co mi wujek kilka lat temu mówił. Pamiętam, bo go pytałem i tak mi wtedy powiedział, że nie płacili. Dziś on już nie żyje niestety.
    Powiedziałem Stopnica i kolega już wie i twierdzi, że płacili. A skąd kolega krecz ma wiedzę, że płacili koło Stopnicy, jeśli można zapytać? To ciekawe, kolega ma wiedzę, co się dzieje we wszystkich okolicznych gminach?

  54. krecz pisze:

    Zaspokoje twoja ciekawosc, pochodze z tamtych stron wiec wiem co pisze, a ze los mnie rzucił tu to juz chyba nie musze sie tlumaczyc

  55. Stanisław do Do powyżej 29 KWIETNIA 2021 O 09:26 pisze:

    „Patrząc teraz to jest zero działań że strony radnego JS A powinien działać” z mojej obserwacji wynika, że JS to chytry lis, który teraz nie wychyla i prezentuje postawę „jestem za a nawet przeciw”. Sprytnie czeka na rozwój wypadków i jak będzie wiadomo czyje akcje są górą to wtedy uaktywni się, łaskawie zaoferuje pomoc i spróbuje sięgnąć po władzę.

  56. Rura pisze:

    „Chłopi na wsiach muszą sobie sami zapłacić za kanalizację a deweloperowi w Busku na Broniewskiego kanalizację podobno funduje UMIG, taką to u nas mamy równość.”

    „Podobno?
    A można wiedzieć skąd masz taką wiedzę?
    Z plotek czy może z komentarzy?”

    Biorąc pod uwagę, że OFICJALNIE wiadomo, iż w tym roku bodaj w styczniu radni „klepnęli” budowę parkingu dla dewelopera i ten parking jest już wykonany, to pogłoska o kanalizacji wydaje się wobec tego prawdopodobna.

  57. Do Rura pisze:

    Czyli trzeba sceptycznie podchodzić a nie łykać jak pelikan
    Co do parkingu to raczej będzie dla mieszkańców jak i dla innych osób.

  58. Mieszkaniec pisze:

    „Co do parkingu to raczej będzie dla mieszkańców jak i dla innych osób.”

    To chyba logiczne, bo przecież nie dla kosmitów. Kanalizacja też jest dla mieszkańców.

    Co do parkingu można mieć uzasadnione wątpliwości, dlaczego gmina ma budować deweloperowi parking? To była dewelopera działka. Mógł sam pobudować parking, a on przekazał działkę gminie, a potem gmina pobudowała parking na działce, która jeszcze przed chwilą była działką dewelopera. Jakby to była od dawna działka gminy, a to co innego, ale to była działka dewelopera, który postawił bloki, na blokach zarobił ciężkie pieniądze, ale zrobienie parkingów „scedował” na gminę Busko.

  59. Do powyżej pisze:

    No i co z tego?

    Ważne że to miejsce zostało godnie zagospodarowane

  60. krecz pisze:

    Jeszcze niedawno kolega mieszkaniec oburzał sie gdy, ktos jest nieprecyzyjny, i może miec wiedze w jakimś temacie. Zapytam wiec gdyby kolega byl tym deweloperem to by nie chcial.zarobic? No prosze nie byc, az takim skromnym no chyba ze zazdrości Pan komus kto ma inicjatywę. Co do parkingu napewno jest jeden plus każdy bedzie mogl tam stanąć i nikt nikogo nie bedzie mial.prawo usunąc i to tez plus bo teren prywatny to świetość. I taka mala uwaga widze, że ta kanalizacja to twoje oczko w głowie i dobrze kazdy ma prawo do tego by tu subiektywnie oceniac co jest dobre a co zle.

  61. do krecza pisze:

    „Zapytam wiec gdyby kolega byl tym deweloperem to by nie chcial.zarobi

    To nie znaczy, że Gmina ma pozwalać komuś zarobić kosztem swoich mieszkańców.

    „Co do parkingu napewno jest jeden plus każdy bedzie mogl tam stanąć i nikt nikogo nie bedzie mial.prawo usunąc i to tez plus bo teren prywatny to świetość.”

    Jak mieszkańcy bloku zajmą miejsca, to już inni nie zaparkują. To tak, jak przed urzędami: niby każdy może, ale jak rano urzędasy zajmą, to już inni do końca urzędowania nie zaparkują. Czyli wtedy kiedy tego właśnie potrzebują.

  62. Mieszkaniec do Szanownych Kolegów - krecz oraz 30 KWIETNIA 2021 O 18:12 pisze:

    „No i co z tego? Ważne że to miejsce zostało godnie zagospodarowane.”

    Ano to z tego, że tu nie chodzi o to, że zostało zagospodarowane, ale o to, że zostało zagospodarowane za pieniądze podatników czyli mieszkańców, w tym za moje pieniądze. Rodzi to moje i nie tyko moje uzasadnione zastrzeżenia.

    „Zapytam wiec gdyby kolega byl tym deweloperem to by nie chcial.zarobic? No prosze nie byc, az takim skromnym no chyba ze zazdrości Pan komus kto ma inicjatywę.”

    Ależ proszę, niech sobie deweloper zarabia, ale nie kosztem podatników, mieszkańców Buska. Dlaczego ja mam jako podatnik „dorzucać” się deweloperowi?

    „Co do parkingu napewno jest jeden plus każdy bedzie mogl tam stanąć i nikt nikogo nie bedzie mial.prawo usunąc i to tez plus bo teren prywatny to świetość.”

    Ale właśnie to nie jest teren prywatny, tylko teraz już publiczny. Deweloper PRZEKAZAŁ działkę gminie Busko, a gmina zbudowała parking. Więc na przykład mogą tam sobie postawić samochody uczniowie z pobliskiej szkoły i co wtedy mieszkańcy powiedzą? No chyba, że umig będzie tak wspaniałomyślny, że wstawi znak zakaz postoju-nie dotyczy mieszkańców.

  63. Mieszkaniec pisze:

    O wiedze, że ktoś też odpowiedział. Komentarz „do krecza 30 KWIETNIA 2021 O 19:29” nie jest moim komentarzem, choć nawet podobnie tekst ułożony, odstępy itd. Ja pisałem swój komentarz, puściłem go i patrzę teraz, że ktoś powyżej napisał komentarz przede mną, dlatego doprecyzowuję, że to nie ja.

  64. krecz pisze:

    Drogi kolego pod gmina jest tyle parkingów ze chyba tylko.lenistwo powoduje ze tak piszesz. Rozumiem ze masz nadwagę i chcesz podjechać pod same drzwi. Parking pod gmina to raz po drugiej strony Kopernika to dwa, obok starostwa trzy, obok Miodowicza cztery ale tak ble ble byle by cos napisac. Spacer wskazany

  65. krecz pisze:

    Jesli spoldzielnia mieszkaniowa stawia parkingi i staja na nim wszyscy mieszkańcy to wedlug ciebie kolego jest to sprawiedliwe czy nie. Idac twoim tokiem myśleniowym czlonkowie spoldzielni placa a wszyscy korzystaja. Czyli co droga spoldzielnio postaw bramki rozdaj piloty swoim czlonkom i mówmy przeciez to z naszych funduszy ( kolega pisze że z jego podatków). Chyba kolego czegos nie rozumiesz. I jeszcze jeden przyklad parkingi na Miodowicza wieczorem.puste bo wszyscy jadą na parkingi spółdzielni bo blizej domu. Nie przekonałeś mnie z tymi pretensjami ze beda tam stawać tylko mieszkańcy budynku dewelopera.

  66. Mieszkaniec do kolegi krecz pisze:

    Co do spółdzielni mieszkaniowej, to te parkingi były wybudowane przez spółdzielnię, a teraz są remontowane przez spółdzielnię ze środków funduszu remontowego, który płacą mieszkańcy. Kto parkuje na tych parkingach? Praktycznie prawie wszyscy to mieszkańcy, ewentualnie goście przyjeżdzający do mieszkańców. Przecież ktoś kto ma dom, nie będzie parkował auta na osiedlu.

    Po drugie jak najbardziej są w Polsce spółdzielnie mieszkaniowe, które stawiają szlabany na pilota i wjazd jest tylko dla mieszkańców, i to nie są jakieś wyjątki w skali kraju. Mówimy tu o spółdzielniach i blokach z czasów PRL-u. Ja znam co najmniej dwa takie przypadki – jeden z Kielc, a drugi z Krakowa. Już nie mówię o nowych blokach, budowanych przez deweloperów. Często jest tak, że teren jest ogrodzony, do tego szlaban albo brama i wjazd na pilota. Mnie to się osobiście podoba, bo przynajmniej są miejsca wyznaczone i lokator przyjeżdża i wie, że zaparkuje. A co się dzieje po osiedlach, gdzie nie ma takich rozwiązań? Przyjeżdża się po południu czy wieczorem i jest Meksyk żeby zaparkować, a już w weekend to szkoda gadać.

    Są w Busku także takie tereny, które należą do Gminy Busko, a parkują na nich mieszkańcy bloków. Na przykład ulica Armii Krajowej, gdzie w zatokach postojowych parkuje zapewne jakaś część mieszkańców os. Orła Białego.

    W omawianym jednak przez nas przypadku chodzi o to, że to była prywatna działka dewelopera, a on przekazał ją gminie po to i w takim celu, aby gmina wybudowała parking, który nie czarujmy się, będzie służył praktycznie tylko mieszkańcom tych dwóch bloków. Oczywiście, teoretycznie inni też mogą tam stawiać samochody, ale wątpię, by oprócz mieszkańców ktoś to robił. Ani tam nie ma sklepów, ani urzędów. Jedynie jak napisałem wyżej, być może uczniowie pobliskiej szkoły średniej, tzw. budowlanki będą tak parkować, pod warunkiem, że nie będą wtedy stały pojazdy mieszkańców i miejsca będą wolne oraz pod warunkiem, że UMIG nie będzie tak wspaniałomyślny dla mieszkańców i że nie wstawi znaku „zakaz postoju-nie dotyczy mieszkańców.”

    Patrząc z jeszcze innej strony, wygląda to moim zdaniem trochę dziwnie. Deweloper przekazał nieodpłatnie działkę gminie, a ta wybudowała/wybuduje parking. Polemizował bym, czy jednak nie lepiej było położyć kostkę, a następnie sprzedać te miejsca mieszkańcom? Deweloper może by coś na tym zarobił, a na pewno skorzystaliby mieszkańcy, którzy za jakąś opłatą mieliby te miejsca dla swojej wyłącznej własności. Oznaczone, ewentualnie z otwieraną blokadą parkingową. Mieszkaniec przyjeżdża i ma pewność, że ma wolne swoje miejsce parkingowe. Deweloper przekazał działkę gminie i teraz to są miejsca parkingowe publiczne i każdy może tam parkować, chyba że gmina będzie tak wspaniałomyślna i postawi znak „zakaz postoju-nie dotyczy mieszkańców”, ale przypuszczam, że byłoby to bezprawne, ponieważ nie można publicznego parkingu przeznaczyć tylko dla wybranej grupy osób, chociaż kto wie, w Polce wszystko jest możliwe.

    No cóż, to by było na tyle, bo już przewałkowaliśmy ten temat chyba na wszystkie możliwe strony. Tak sobie myślę, nie chcę być nieskromnym i nie chcę kadzić ani sobie ani Tobie, ale jakbyś Ty był radnym i ja byłbym radnym, to by było chyba ciekawie na sesji.?
    Przynajmniej coś by się działo. Jakaś dyskusja by była, padałyby rozmaite argumenty, prezentowalibyśmy różne sposoby podejścia do danej sprawy. Myślę, że mogłoby być całkiem ciekawie… To pisanie w necie to czas tracimy, ani nam nikt nie płaci, a tak to by chociaż dietka była. To co, startujemy za dwa lata? ?

    PS. Ja tak piszę, a Ty może czasami radnym jesteś, kto wie, i sobie teraz pomyślisz o mnie, że „siedzi i pitoli głupoty”… A licho Cię tam wie ?… Ale nie to, żebym Cię ciągnął za język, był wścibski i się dopytywał, czy jesteś radnym… ? Tak tylko głośno myślę… ?

  67. krecz pisze:

    Pociesze cie nie jestem radnym, jestem takim samym mieszkańcem tak jak ty, ktory widzi i te dobre i zle strony, ktore w naszym pięknym mieście występują.

  68. kuracjuszka pisze:

    Ten „zrewitalizowany” Park w porównaniu do Parku przed przebudową ma się tak jak wypchany słoń do żywego słonia. Zabite zostało życie, dusza i urok Starego Parku. Żal serce ściska. RIP

  69. Jerzy A. Łańcut pisze:

    Te wszystkie nowe obiekty sanatoryjne są tak brzydkie i tandetne, bez klasy i jakości, byle tylko zarobić, nie widać żadnej odpowiedzialności inwestorów za przestrzeń i wygląd miasta na długie lata.
    Nie ma żadnego porównania do przedwojennych willi.

  70. Z "rewitalizowanych" parków w Warszawie znikają ptaki. Dlaczego tak się dzieje? pisze:

    W wyremontowanych parkach Żeromskiego, Kępie Potockiej i Ogrodzie Krasińskich liczba gatunków ptaków spadła o połowę. Takiego spadku nie było w nieremontowanym parku Skaryszewskim – pisze prof. Maciej Luniak. I tłumaczy, dlaczego dzikie parki są nam bardziej potrzebne.

    Warszawskie parki kolejno poddawane są „rewaloryzacjom”, których celem jest podniesienie atrakcyjności rekreacyjnej, a w obiektach zabytkowych – także odtworzenie historycznego kształtu. Wartości przyrodnicze parku na ogół traktowane są przy tym podrzędnie. Te rewaloryzacje polegają głównie na intensyfikacji zagospodarowania i ograniczeniu naturalnej szaty roślinnej. Zwykle wiąże się to z wycinką części drzew, szczególnie starych (dziuplastych!) i tzw. samosiejek oraz przerzedzeniem krzewów. Sadzone są też nowe drzewa, lecz ich wartość przyrodnicza jest przez lata niewielka, szczególnie gdy mają egzotyczne pochodzenie.

    Kosztem zadrzewień i krzewów zwiększana jest przestrzeń gładkich trawników i osi widokowych. Brzegi wód są pozbawiane naturalnej roślinności i umacniane betonem lub pionowym palikowaniem – więc zwierzęta nie mają dostępu do wodopoju. Natomiast restaurując kształt historyczny parku nie bierze się pod uwagę, że był on tworzony w czasach, gdy stan wiedzy ekologicznej i ogrodniczej był daleki od dzisiejszego, podobnie jak potrzeby rekreacyjne ówczesnych mieszkańców miasta. Dla nich park był głównie miejscem życia towarzyskiego i wytchnienia w „pięknej” i egzotycznej zieleni, podczas gdy dziś coraz powszechniej cenią oni kontakt z „prawdziwą” przyrodą. Od stanu przyrody zależy też rola urbanistyczna parków – jako jednego z głównych rezerwuarów bioróżnorodności miasta, tworzywa systemu jego korytarzy ekologicznych oraz ważnego czynnika melioracji lokalnego klimatu. Niestety opisany tu sposób ich rewaloryzacji na ogół degraduje je pod względem przyrodniczym.

    Ilustruje to przytoczony niżej przykład z Warszawy. W parkach Żeromskiego, Kępie Potockiej i Ogrodzie Krasińskich porównano stan awifauny „przed” i „po” rewaloryzacjach, dokonanych w okresie 2005-2013. Awifauna tych terenów była znana z wcześniejszych wielokrotnych inwentaryzacji, a później badano ją w rok i w kilka lat po rewaloryzacji. We wszystkich trzech parkach po ich rewaloryzacji nastąpiło znaczne zubożenie awifauny w stosunku do stanu zarejestrowanego „przed”. Na poszczególnych terenach liczba gatunków ptaków zmniejszyła się od prawie jednej trzeciej aż nawet do połowy i w podobnych proporcjach spadła też liczebność ich populacji. W 61 przypadkach porównania („przed” i „po”) stanu poszczególnych gatunków ptaków na każdym z terenów – w 36 zanotowano wyraźny spadek liczebności lub wręcz zaprzestanie gniazdowania, a tylko w 4 przypadkach – wyraźny wzrost liczebności lub osiedlenie się nowego gatunku. Kolejne inwentaryzacje awifauny tych parków dokonywane jeszcze po kilku latach (w parku Żeromskiego nawet po 11) wykazały utrzymywanie się tego zubożenia. Spowodowała to trwałość zmian środowiska wprowadzonych przez rewaloryzację (szczególnie wycięcie starych drzew) oraz bieżące ich utrzymywanie. Terenem kontrolnym dla tego porównania był park Skaryszewski – niepoddany rewaloryzacji. Tutaj w ciągu tych samych 10 lat bogactwo gatunkowe ptaków nieznacznie wzrosło i zaszły korzystne przekształcenia składu ekologicznego awifauny.Ptaki są uważane za wskaźnik ogólnego stanu dzikiego życia zieleni miejskiej. Są podsumowaniem drabiny pokarmowej ekosystemu, a liczebność ich populacji, bogactwo gatunkowe i jego zróżnicowanie ekologiczne – odzwierciedlają stan różnych składników siedliska. Można więc przyjąć, że przedstawiony przykład ma znaczenie ogólne: – opisane działania, nazywane „rewaloryzacją” (czasem „rewitalizacją”) zubażają przyrodę parków. Jest to w sprzeczności z łacińskim źródłosłowem terminów: „rewaloryzacja” – przywrócenie wartości, czy „rewitalizacja” – ożywienie, bo w odniesieniu do przyrody parków te działania powodują coś przeciwnego – zubożenie. Właściwszy jest tu więc termin „renowacja”, niemający znaczenia wartościującego.

    – Co żyje dziko w parku

    Dotychczasowy sposób renowacji (a nie „rewaloryzacji”!) parków, zubażający ich przyrodę, coraz częściej spotyka sprzeciwy społeczne, wywoływane na ogół spektakularnymi wycinkami drzew. W Warszawie głośnymi przykładami były reakcje na drastyczną w skutkach „rewaloryzację” Ogrodu Krasińskich (w 2013 r.) oraz na zamiary podobnych działań w parku Pole Mokotowskie. W tym kontekście zrodziły się inicjatywy badawcze przyrodników mające na celu poznanie dzikiego życia w środowisku miejskiego parku i uzyskanie argumentów dla szerszego uwzględniania przyrody w projektowaniu i gospodarowaniu zielenią miejską. Projekty takie zrealizowano w dwóch śródmiejskich parkach – Skaryszewskim (w latach 2014 -2015) i w części Pola Mokotowskiego (2016-2017). W obu przypadkach badania te zostały wykonane społecznie (!) przez ponad 30-osobowe zespoły różnych specjalistów, co wymownie świadczy o zaangażowaniu środowiska warszawskich przyrodników. W obu tych parkach w ostatnich dziesięcioleciach nie przeprowadzano kompleksowych renowacji („rewaloryzacji”).

    Badania w parku Skaryszewskim wykazały występowanie około tysiąca gatunków grzybów oraz „dzikich” (lub zdziczałych) roślin i zwierząt, a na Polu Mokotowskim – ponad 600. W obu przypadkach są to liczby niepełne w stosunku do rzeczywistej bioróżnorodności na tych terenach, ponieważ badania objęły tylko niektóre grupy flory i fauny, trwały też stosunkowo krótko. Pełna inwentaryzacja dzikiego życia na terenie porównywalnym z tymi parkami nie jest praktycznie możliwa, bo wymagałaby zaangażowania specjalistów od wszystkich znanych nauce grup żywych organizmów tworzących przyrodę parku i powinni oni prowadzić badania przez co najmniej kilka lat.Różnorodność dzikiego życia w parku Skaryszewskim obrazują liczby stwierdzonych gatunków: np. grzybów wielkoowocnikowych (czyli bez różnych pleśni i mikrogrzybów) – aż ponad 130 gatunków (!), porostów – 45, dzikich roślin zielnych ok. 94, ślimaków lądowych – 15, pająków – 43, ważek – 23, biedronek – 26, ptaków – 54 gatunki regularnie występujące, w tym 37 lęgowych. W niedostrzegalnej dla nas (ale ważnej dla żyzności gleby) „podziemnej” faunie na 1 m kw. parkowego trawnika lub pod drzewami stwierdzono od 13 tys. do 45 tys. osobników roztoczy (krewniacy pająków) i podobną liczebność skoczogonków (krewniacy owadów), a dżdżownic – średnio 150 (!). Liczebność populacji lęgowej ptaków określono na ok. 300 par, więc do tych ok. 600 osobników rodzicielskich dochodzi wychowywane przez nich potomstwo (po kilka w każdym gnieździe) i nieznana liczba ptaków nielęgowych. Przyrodniczą atrakcją tego parku jest osiadła od lat rodzina mało płochliwych bobrów.Liczba ponad (znacznie) tysiąca gatunków stwierdzonych w parku Skaryszewskim to co najmniej dziesiąta część gatunków dzikiej flory i fauny Warszawy. To wskazuje na znaczenie parków (gdy nie zdegradowano ich przyrody!) dla różnorodności biologicznej miasta. Badania w parku Skaryszewskim wykazały też, że występuje tam szereg gatunków wymienionych na krajowych, a nawet europejskich Czerwonych Listach wykazujących rzadkości zasługujące na szczególną ochronę. To także jest wartość bogatej przyrody w śródmiejskim parku, który uchował się przed „rewaloryzacją”.

    – Dlaczego sprzyjać żywej przyrodzie w parkach?

    Przemawiają za tym głównie cztery argumenty:

    Humanitarno-prawny: Jest nim nasze (indywidualne i społeczne) zobowiązanie partnerstwa wobec „dzikich” współmieszkańców miasta (szerzej – Ziemi). Nakazuje nam to też prawo – lokalne, krajowe, międzynarodowe, przeciwdziałające kryzysowi bioróżnorodności jako jednemu z głównych wyzwań współczesności. Przytoczony wyżej przykład z parku Skaryszewskiego świadczy, że park miejski może być ostoją bogatej bioróżnorodności miasta.

    Środowiskowy: Bogactwo żywej przyrody parku sprawia, że ma on korzystniejsze (w porównaniu z parkiem intensywnie urządzonym) warunki mikroklimatu, natlenienia, zaciszności wobec miejskiego otoczenia. Przyczynia się do tego bujność zadrzewień, krzewów i naturalnej roślinności trawników – w przeciwieństwie do parków po „rewaloryzacji”, gdzie dominują odkryte przestrzenie upraw trawnikowych i kwietnych oraz infrastruktury rekreacyjnej. Park nie ma funkcji produkcyjnej (drewna, plonów, hodowli), więc można tu zostawić więcej swobody przyrodzie.

    Społeczny: W społeczeństwach o zaawansowanym standardzie bytowym i miejskiej mentalności, a takim stajemy się coraz bardziej, wzrasta zapotrzebowanie na rekreację w przyjaznym kontakcie z przyrodą. Coraz więcej społecznej akceptacji znajduje trawnik „łąka” z motylami i trzmielami, w porównaniu z wystrzyżonym „dywanem”. Podobnie – stary dziuplasty dąb w porównaniu z nowo posadzonym rzędem japońskich wiśni, które nigdy nie osiągną pomnikowej wspaniałości tego dębu. Coraz częściej widzi się w parkach osoby podpatrujące i fotografujące ptaki lub wiewiórki. Rozwija się więc nowy rodzaj rekreacji, któremu służy bogactwo dzikiego życia w parku.

    Ekonomiczny: Park przyjazny przyrodzie jest tańszy w urządzeniu i utrzymaniu. Im więcej sprzeciwiania się jej – np. wycinania „niebezpiecznych” drzew, zwalczania naturalnej roślinności, intensywnego koszenia trawników, wygrabiania ściółki, betonowania brzegów wód – tym wyższe koszty.

    – Dobra zmiana (?)
    Od niedawna w Warszawie widać zmiany wskazujące na przyjmowanie się proekologicznego postępowania z zielenią miejską – sprzyjaniu dzikiemu życiu w niej. Na razie ogranicza się to głównie do terenów zarządzanych przez Miasto, a mniej przez innych gospodarzy. W parkach i na skwerach pojawiły się leżące pnie drzew (martwe drewno to bogate siedlisko dzikiego życia). Na wielu terenach zaprzestano wygrabiania ściółki pod drzewami i krzewami, co wyjaławiało glebę i niszczyło faunę. Usuwanie „niebezpiecznych” drzew zastępuje się skracaniem wychylonych gałęzi, a zamiast wycięcia – coraz częściej pozostawia się część głównego pnia, umożliwiając wypuszczenie z niego odrostów.Jest też nowość wzorowana na przyjaznych przyrodzie parkach Berlina. Są to „warkocze z chrustu” formowane z opadłych gałęzi. W ten sposób martwe drewno pozostaje w ekosystemie, powstaje siedlisko dla zwierząt i ochrona przed wydeptywaniem. Oszczędza się też na koszcie wywózki i utylizacji parkowego „chrustu”.W wielu miejscach założono kwietne łąki, a na rzadziej koszonych trawnikach rozwinęło się bogactwo dzikiej roślinności z rewią kwiatów, do niedawna tępionych jako „chwasty”. Dla parku Pole Mokotowskie, który miał być „rewaloryzowany” opracowano, w oparciu o opisane wyżej badania przyrodnicze i dyskusję z lokalną społecznością, nowy projekt renowacji, bardziej proekologiczny. Przejawem i deklaracją tej strategii Miasta jest wydanie przez Zarząd Zieleni i rozprowadzenie do służb miejskich broszurki promującej sprzyjanie dzikiemu życiu w parkach. Więc idzie „dobra zmiana”.Natomiast same „rewaloryzacje” parków są niestety robione w dotychczasowy sposób, tzn. z intensywnym „urządzeniem” i nasyceniem infrastrukturą kosztem wartości przyrodniczych – dzikiego życia. Można to wiązać z profesjonalnym tradycjonalizmem projektantów i wykonawców, którzy nie dostosowali swoich procedur zawodowych do proekologicznych trendów współczesności, nie mają też potrzebnej wiedzy przyrodniczej. Zapewne ma też znaczenie aspekt ekonomiczny – przyroda jest tania w urządzaniu i konserwacji, nie winduje więc kosztorysu, ogranicza też wizualny efekt projektu, co pewnie nie daje dość satysfakcji jego twórcom. Przykładem utrzymywania się tego tradycjonalizmu są dwa oddane niedawno po „rewaloryzacji” tereny parkowe na Bielanach.

    Media donoszą też ostatnio o akcjach lokalnych społeczności, przeciw projektom „urządzenia” (kosztownego) terenów rekreacji w Dolince Służewskiej i zielonej górki Na Skraju (Ursynów). Refleksja: proekologiczny stosunek do „rewaloryzacji” parków ma zwolenników w lokalnych społecznościach, którym działania te mają służyć, natomiast nie znajduje (jeszcze!) zrozumienia w kręgach projektantów, wykonawców i samorządowych inwestorów.


    Prof. dr hab. Maciej Luniak jest współpracownikiem w Muzeum i Instytucie Zoologii PAN, zoologiem specjalizującym się w badaniach i popularyzacji wiedzy o żywej przyrodzie miasta.

    https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,27083753,prof-luniak-nie-urzadzajmy-parkow-w-tradycyjny-sposob-plecmy.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Masz pytania? Napisz do nas: redakcja@infobusko.pl