Staw Niemiecki - miało być Morskie Oko a chyba jest jak było... - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój

Staw Niemiecki – miało być Morskie Oko a chyba jest jak było…

24 czerwca 2019 | Jarosław Kruk 23.06.2019 | | 5 komentarzy

W lipcu 2018 r. na zlecenie Gminy Busko-Zdrój, przeprowadzona została biologiczna rekultywacja Stawu Niemieckiego, mająca na celu poprawę jakości wody. Proces oczyszczania miał być widoczny już po 2 miesiącach, a optymalne efekty zastosowania tej naturalnej metody pełny efekt miały dać po roku… 13 czerwca odwiedziłem to miejsce by zobaczyć zapowiadane efekty.

Pod datą 10.07.2018 e-UMiG informuje: Oczyszczanie Stawu Niemieckiego:  W procesie rekultywacji zastosowano jedynie preparaty zawierające żywe kultury bakterii z grupy lacto bacillus, których działanie jest bardzo szerokie. Metoda nie ma negatywnych skutków, przy pomocy różnych mikroorganizmów o szerokim spektrum działania, dobranych tak, aby ze sobą współpracowały. Dzięki tej współpracy uruchamiają się procesy samooczyszczania, co w efekcie daje uzyskanie równowagi biologicznej i troficznej w zbiorniku wodnym, redukcję zakwitów glonów i sinic, likwidację procesów gnilnych, zmniejszenie osadów, a co za tym idzie poprawę jakości wody. Bakterie powodują powrót ekosystemu do swojej naturalnej sprawności.
Proces oczyszczania będzie widoczny już za 2 miesiące, a na optymalne efekty zastosowania tej naturalnej metody trzeba będzie poczekać rok.

O przeprowadzonym gruntownym i kosztownym zabiegu obszernie informowało również Echo Dnia 14.07.2019 w artykule: Buski „staw niemiecki” po… kuracji odmładzającej.

Woda przy baszcie moim zdaniem wygląda podobnie jak rok temu, przed zabiegiem. fot: 13.06.2019

Sceptycznie oceniałem wtedy sens i skuteczność przeprowadzonych zabiegów. Staw Niemiecki jest małym zbiornikiem, niecką z glinkowym, naturalnie mulistym dnem. Woda latem jest ciepła, nagrzewana promieniami słońca, z całkiem bogatym życiem biologicznym. Żyją w nim ryby, „urzędują” łabędzie i kaczki . To sprawia, że staw wygląda tak jak inne tego typu zbiorniki – woda jest mętnawa i ma zielonkawy odcień od zakwitających glonów. Natura i norma.
Czy był więc sens wydawania bodaj kilkudziesięciu tysięcy złotych? czy to aby nie kolejna inwestycja magistratu, która „znowu im nie wyszła”?…
Inną kwestią jest zasadność zakazu łowienia ryb, który magistrat wprowadził kilka lat temu. Przez długi czas Staw  Niemiecki służył również i wędkarzom, będąc znakomitym miejskim łowiskiem szczególnie cennym dla osób o ograniczonej mobilności. Czy nie czas wrócić do tej dobrej praktyki?
W Busku nie wolno usiąść na trawie, nie wolno łowić ryb – czy miasto to ekspozycja, wystawa z której nie wolno korzystać? Czy może jednak powinno być przyjazne mieszkańcom i im służyć?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.

5 odpowiedzi na “Staw Niemiecki – miało być Morskie Oko a chyba jest jak było…”

  1. HaHA pisze:

    Czy był sens?
    Wszechwiedzący Jarosławie odpowiedz na takowe pytanie:
    Czy bez tego zabiegu w stawie nie nastąpiłby zakwit?
    Czy wtedy pływały by tam łabędzie, kaczki i ryby?
    Czy chciałbyś by staw tak wyglądał?

    PS
    Jak nie wiesz co to zakwit to skorzystaj w wikipedii
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakwit

  2. Pimper pisze:

    Przestan sie juz Jarek kompromitowac tymi swoimi pseudo informacyjnymi artykułami. Zero wiedzy tylko byle by o Busku źle mówiono. Z tego co wiem to mieszkasz w Kielcach więc o co chodzi. Czemu tyle uwagi nie poswiecisz Uzdrowisku pod nowymi rządami twoich prawicowych idoli. Poza tym straciłeś Ł. SZ. I ZERO komentarzy a artykuły, czytelność 30. Kończ Wasc i wstydu sobie oszczędź. Busko ma sie swietnie.

  3. redakcja pisze:

    Jarosław Kruk do HaHA: Na początek zacytuję Stefana Kisielewskiego:
    „Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!”
    i moją jego parafrazę:
    „Busko-Zdrój to jest takie miasto, w którym władza bohatersko pokonuje trudności nieznane w prawie żadnej innej miejscowości!

    Teraz odpowiem na pytania:
    – Czy był sens? – odnośnie celowości przedmiotowego zabiegu podtrzymuję, że moim zdaniem był on niepotrzebny.

    – Czy bez tego zabiegu w stawie nie nastąpiłby zakwit? – oświadczam, że wg. mnie zakwit najprawdopodobniej nie wystąpiłby. Dowodem na to są minione lata – nie słyszałem/nie widziałem by na przestrzeni ostatnich lat to zjawisko dotknęło Staw Niemiecki, mimo, że nie czyniono przy nim żadnych hokus-pokus. Myślę, że wpływ na to ma stały dopływ wody źródlanej do tego akwenu.

    – Czy wtedy pływały by tam łabędzie, kaczki i ryby? – gdy występuje zakwit dochodzi do śnięcia ryb z braku tlenu. Czy łabędziom i kaczkom to przeszkadza – nie sądzę – myślę, że dalej by tu były.
    – Czy chciałbyś by staw tak wyglądał? – oczywiste, że nie chciałbym, by doszło do zakwitu i przyduchy. Ale jak wspomniałem wcześniej, bez przedmiotowego zabiegu, za który Gmina wydała niemało, do zakwitu, z ogromnym prawdopodobieństwem by nie doszło.

    Myślę, że optymalnym rozwiązaniem dla stawu i jego kondycji byłoby odebranie opieki nad nim z rąk urzędników i przekazanie jej wędkarzom, którzy o niebo lepiej znają się na tym i zrobią to za darmo.

    Swoją drogą ciekawe czy umowa podpisana z wykonawcą przewidywała jakieś odszkodowanie w przypadku braku zakładanych efektów, czy Gmina zabezpieczyła się na taką okoliczność?

    Dla mnie zafundowanie Stawowi Niemieckiemu przedmiotowej „rewitalizacji”, w mojej ocenie niepotrzebnej i nieskutecznej, jest obok choćby „przełomu Bycoka”, „rewitalizacji” Małpiego Gaju i lasku przy ul. Topolowej, kolejnym, niepotrzebnym, kosztownym, niestety zdarza się, że o nieodwracalnych skutkach, działaniem buskich władz samorządowych. Nie mówiąc już o niezrozumiale dla mnie wyjątkowo wysokich ich ostatecznych kosztach.

    ps. Uprzejmie dziękuję za odnośnik do Wikipedii – zapoznałem się z ciekawością z artykułem i dzięki temu podniosłem swoją wiedzę.

  4. redakcja pisze:

    Jarosław Kruk do Pimper: Szannowny internauto, ad vocem.

    Odnośnie słów „Przestan sie juz Jarek kompromitowac tymi swoimi pseudo informacyjnymi artykułami.” odpowiem, że to jest twoja subiektywna ocena, do której masz prawo i którą ja szanuję. Jednakże nie zgadzam się z twoim stanowiskiem. Jeśli się kompromituję – to robię to na własne konto i oficjalnie, w przeciwieństwie do anonimowych autorów. Nie uważam również, że moje wpisy są pseudoinfrmacjami, choćby dlatego, że często pochodzą z uznawanych za poważne redakcji. Na korzyść mojej oceny przemawiają rosnące statystyki wejść na infobusko.pl.

    „Zero wiedzy tylko byle by o Busku źle mówiono.” Co do wiedzy, uważam że też jesteś w błędzie. Weryfikuję publikowane informacje i staram się by zawierały odpowiedni poziom wiedzy. „tylko byle o Busku źle mówiono” – chyba niewłaściwie postrzegasz to co robię. Wręcz przeciwnie, staram się jak tylko nadarza się okazja publikować pozytywne informacje na temat Buska, Ponidzia i naszego regionu świętokrzyskiego. Jeśli zaś piszę krytycznie o niektórych rzeczach, to po to by je zasygnalizować i choćby w ten sposób przyczynić się do ich naprawienia, korekty czy usunięcia. Busko to nasze wspólne dobro i wspólnie powinniśmy o nie dbać.

    „Z tego co wiem to mieszkasz w Kielcach więc o co chodzi.” Zgadza się mieszkam w Kiecach, choćby dlatego, że po zwolnieniu z BSCK nigdzie w Busku nie mogłem znaleźć żadnej pracy. Przy kolejnych podejściach okazywało się, że jestem mówiąc kolokwialnie za głupi. Osiadłem więc w Kielcach. Okazuje się, że nabranie dystansu, wyjście poza granice Buseczka, pozwala wiele rzeczy lepiej widzieć i rozumieć. Mówi się słusznie, ze jak się jest w lesie to widzi się pojedyncze, najbliższe drzewa – jak się wyjdzie na zewnątrz widać i drzewa i cały las, co pozwala lepiej zrozumieć wiele rzeczy. „O co chodzi ?” – o dobro miasta i jego mieszkańców.

    „Czemu tyle uwagi nie poswiecisz Uzdrowisku pod nowymi rządami twoich prawicowych idoli.” Poświęcam tyle uwagi ile jest konieczne w moim uznaniu. Rewolucji w Uzdrowisku nie widzę, nie słyszę by działo się źle, więc uwagę koncentruję na innych tematach. A serce istotnie mam z prawej strony.

    „Poza tym straciłeś Ł. SZ. I ZERO komentarzy a artykuły, czytelność 30.” Łukasza Szumilasa spotkało wielkie nieszczęście. Bardzo mu współczuję i mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni. „ZERO komentarzy” – czy to powód by zamykać infobusko.pl? Kto ma ochotę pisze komentarze, kto nie chce – nie musi – wolność i demokracja. „Czytelność 30” – tak bywało na początku, rok temu. Początki zazwyczaj są trudne. Obecnie jest zdecydowanie lepiej – wejść na artykuł o Stawie Niemieckim licznik na stronie pokazuje obecnie 418, a za pośrednictwem fejsbooka 232 – to chyba niezły rezultat. A są artykuły, które mają po kilka tysięcy wejść.

    „Kończ Wasc i wstydu sobie oszczędź.” – nie posłucham tej rady póki co i będę nadal próbował rozwijać serwis – być może i ty zmienisz zdanie na temat tego co i jak robię.

    „Busko ma sie swietnie” – skoro tak myślisz to winszuję dobrego samopoczucia i życzę wszystkiego najlepszego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Masz pytania? Napisz do nas: redakcja@infobusko.pl