Buski Budżet obywatelski A.D. 2020 - do podziału 400.000 zł - czy to dużo? - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój

Buski Budżet obywatelski A.D. 2020 – do podziału 400.000 zł – czy to dużo?

10 lutego 2020 | UMiG Busko-Zdrój 07.02.2020 / Jarosław Kruk 10.02.2020 | | 7 komentarzy

Urząd Miasta i Gminy Busko-Zdrój opublikował zarządzenie w sprawie określenia harmonogramu czynności oraz wysokości kwot wydatków Budżetu Obywatelskiego Miasta i Gminy Busko-Zdrój na 2020 rok. Łączna kwota jaką władze oddają tym razem do dyspozycji mieszkańców na inicjatywy obywatelskie to 400.000 zł. Przy łącznej kwocie planowanych wydatków budżetu Gminy na 2020 rok w wysokości 193.644.681 zł stanowi to jedynie 0,21%

Budżet partycypacyjny nazywany również budżetem obywatelskim to – jak informuje Wikipedia – demokratyczny proces dyskusji i podejmowania decyzji, w którym mieszkańcy gminy decydują o tym, w jaki sposób wydawać część środków z jej budżetu.

Całość informacji dotyczących tegorocznej edycji BO można przeczytać na stronie przedmiotowego Zarządzenia nr 38/2020 z 7.02.2020 [link], którego główny, informacyjny fragment przedstawia poniższa grafika:

Projekty składane w ramach budżetu obywatelskiego dzielą się na dwie kategorie: projekty małe i duże.

Małe to te, których wartość nie przekracza 20 tysięcy złotych. W Budżecie przeznaczono na ich realizację łącznie  80.000 zł.
Duże projekty to takie, których wartość mieści się w przedziale od 20.000 do 80.000 zł. Na nie zabezpieczono 320.000 zł.

Projekty zgłaszane w ramach budżetu obywatelskiego muszą znajdować się w miejscu ogólnodostępnym. Inicjatywy muszą służyć dobru mieszkańców. Mogą dotyczyć w szczególności:

  • rozbudowy, przebudowy, remontu obiektu czy zagospodarowania terenu,
  • poprawy warunków życia i funkcjonowania mieszkańców,
  • przedsięwzięć o charakterze prospołecznym, oświatowym, kulturalnym lub sportowym,
  • zakupu materiałów i wyposażenia, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeby zakupu i zgodą zarządzającego mieniem gminnym.

Jarosław Kruk: Kolejny Budżet obywatelski i kolejny raz nasuwają się pewne refleksje z tym związane. Pierwsza pozytywna to taka, że oto okazuje się, że można dać mieszkańcom bezpośrednie prawo do decydowania o tym na co zostaną wydane pieniądze z budżetu gminnego, że to sami mieszkańcy w demokratycznej procedurze postanowią co zostanie zrealizowane.

Druga refleksja „pozytywna inaczej” to stwierdzenie, że obywatele póki co mają realny, bezpośredni wpływ na przeznaczenie jedynie 0,21% ogólnie wydatkowanych w tym roku środków. Tylko 400.000 zł zostanie zagospodarowane w drodze referendum, o losie 99,79% – 193.244.681 zł władze zdecydują same.

Czy to właściwe proporcje? W Szwajcarii, bodaj wzorze realnej demokracji, te proporcje wyglądają zdecydowanie odmiennie .

 

◙ Podobne informacje:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.

7 odpowiedzi na “Buski Budżet obywatelski A.D. 2020 – do podziału 400.000 zł – czy to dużo?”

  1. W Niemczech od lat to stosują. W Warszawie już to wprowadzili. W Busku rżnie się zieleń na potęgę i nazywa to rewitalizacją... pisze:

    https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-02-10/nieuczesany-park-ma-bogatsze-zycie-warszawa-stawia-na-warkocze-z-chrustu/

    Koncepcje dzikich parków od wielu lat propaguje prof. Maciej Luniak z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN. Naukowiec apelował o zostawianie opadłych liści, niekoszenie trawników i budowanie specjalnych warkoczy z chrustu.
    – Jak przyjeżdżałem z Berlina i jak widziałem, jak tam mądrze gospodarują zielenią, a tutaj w Warszawie jak się szarpiemy, ile nas kosztuje niszczenie tej zieleni, to byłem sfrustrowany. Dwa tygodnie chorowałem po takim przyjeździe – wspominał prof. Luniak.

    Nieuczesany park ma bogatsze życie. Warszawa stawia na warkocze z chrustu. Na pierwszy rzut oka wyglądają na zaniedbane. Niekoszona trawa, powalone drzewa i niezgrabione liście. W tym nieładzie kryje się jednak ukryta idea. To pomysł na przywracanie parkom miejskim życia, a mieszkańcom stolicy lepszego powietrza – to daje więcej tlenu oraz zatrzymuje więcej zanieczyszczeń. Taka nieuczesana przyrodnicza wyspa zatrzymuje też wilgoć. W parkach zostawia się wysoką trawę, powalone drzewa i buduje warkocze z chrustu, które dają schronienie całej gamie zwierząt wielkości kuny, łasicy, ale też owady.

  2. Zdrojowy pisze:

    W Tygodniku Ponidzia jest wywiad z W. Sikorą. Czytamy w nim:

    „Z pewnością, kwestią, nad którą ubolewam jest przebudowa budynku Buskiego Samorządowego Centrum Kultury. Niestety do tej pory nie udało nam się tego zrealizować. Sprawa nie jest jednak zamknięta. Kiedy pojawi się możliwość pozyskania na to zadanie środków zewnętrznych będziemy o nie zabiegać.”

    „Kolejny plan to elektryczne busy – które jeździłby zarówno na terenie miasta, jak i w strefach podmiejskich. Poza tym, budowa w okolicy dworca autobusowego, miejskiego wielopoziomowego parkingu, który pozwoliłby odciążyć strefę uzdrowiskową od ruchu i spalin.”

    A więc głośno krytykowany pomysł sprzed trzech lat, wydania kilkunastu, kilkudziesięciu milionów na rozbudowany przecież w 2007 roku budynek BSCK, nadal jest aktualny. Nie będę o tym pisał, bo szkoda słów. Już trzy lata temu było o tym sporo mówione. Można sobie znaleźć w necie i poczytać.

    Co do tego wielopoziomowego parkingu, to o tym też było słychać jakiś czas temu. Okazuje się, że ten pomysł też jest niestety nadal aktualny. Jest to moim zdaniem beznadziejna i kuriozalna wizja. Na jakiego czorta parking na tym wygwizdowie? Do tego wielopoziomowy? Sanatoria mają parkingi przy swoich obiektach. Kuracjusz potrzebuje podjechać z walizkami pod sanatorium i tam mieć auto zaparkowane, by w razie potrzeby gdzieś podjechać, bo to są ludzie starsi i chorzy. A z drugiej strony jest przecież parking u zbiegu ulic Starkiewicza, 1-go Maja i Grotta. Parking na którym parkuje mało samochodów, to po kiego grzyba wielopoziomowy kolos tam na tych peryferiach? Kto tam będzie parkował? Kuracjusze – według mnie nie. Pracownicy uzdrowiska – też nie. No chyba, że W. Sikora wpadnie na „genialny” pomysł i pozamyka zakazami wjazdu cały Zdrój. No to by było ciekawie, jakby kuracjusze i pracownicy uzdrowiska musieli zostawiać auta na tym wygwizdowie, a potem dojeżdżać jakimiś elektrycznymi busikami do uzdrowiska, oczywiście kuracjusze razem ze swoimi walizkami. To jak tak to ma wyglądać, to gratuluję pomysłu. Czy dojdzie to do skutku i kolejne miliony będą wydane na ten dziwny pomysł? Jak mówią Rosjanie: „Pażywiom, uwidim”.

  3. Krecz pisze:

    Szanowny panie redaktorze czy pamieta pan kto dla Buska wprowadził cos takiego jak budżet obywatelski!!!!!!! Czy to bedzie 1 mln czy 400 tys ludzie lokalnej społeczności podejmują trud i piszą te programy a następnie głosują to dobra tradycja demokracji. PAN za kazdym razem jak da sie cos zamieszac robi to pan by tylko dokopac temu ktory panu podziekowal za wspolprace. Cieszmy sie ze jest to kultywowane i mimo tego ze mamy teraz wiele inwestycji wlodarze tego miasta nadal.chca by ludzie decydowali o wlasnych potrzebach. Nieraz jak czytam.pana wywody to co chce pan przenies z inwestycji innych miast to by nam zycia nie starczylo. Uwazam rowniez ze uzdrowisko tez winno upiekszac nasze miasto ale tam panu po jednym malym miernym artykule juz panu zakazano pisac szkoda a tak pan sie chwali jaki to pan mowca ze swoim zdaniem!!!!! Wiec pokaż pan te jaja czy jest pan mierny bierny ale wierny!?

  4. Heh pisze:

    Serdecznie jebe jakieś parkingi czy nowe bsceki ważne że nasz burmistrz w koncu myśli o tym by wprowadzić do Buska ekologiczne by wy czy tam autobusy które by jeździły po mieście jak i po za miastem.

  5. Andrzej pisze:

    No No myślę że W.Sikora wybierze z 3 mini elektryczne Solarisy heh
    Trzymam kciuki że to się uda

  6. Krystyna: CZY TO NORMALNE , ŻE KTOŚ BEZ KONSULTACJI, BEZ REFERENDUM ZACIĄGA SOBIE W MOIM IMIENIU KREDYT NA 1000 zł I JA PRAKTYCZNIE NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA?!! Dla mnie to SKANDAL, TO DYKTATURA A NIE DEMOKRACJA!! pisze:

    poz. 22: Udzielenie Gminie Busko-Zdrój kredytu długoterminowego na kwotę 25 mln zł – to oznacza, że burmistrz (moim zdaniem to on podejmuje ostateczną decyzję, a głos radnych to formalność) zaciąga na konto każdego mieszkańca Gminy Busko-Zdrój kredyt w wysokości ok 1000 złotych na głowę. A ja się pytam: CZY TO NORMALNE , ŻE KTOŚ BEZ KONSULTACJI, BEZ REFERENDUM ZACIĄGA SOBIE W MOIM IMIENIU KREDYT NA 1000 zł I JA PRAKTYCZNIE NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA?!! Dla mnie to SKANDAL, TO DYKTATURA A NIE DEMOKRACJA!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Masz pytania? Napisz do nas: redakcja@infobusko.pl