🟦 KPP Busko-Zdrój: „Służyć i chronić”. Policjant po służbie ruszył z pomocą potrąconemu mężczyźnie
W dniu 5 lutego 2026 r., wieczorem, buski policjant będący w czasie wolnym od służby przejeżdżając przez miejscowość Siesławice zauważył mężczyznę, który wcześniej został potrącony przez samochód. Funkcjonariusz udzielił 63-latkowi pierwszej pomocy przedmedycznej i wezwał na miejsce zdarzenia służby. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. – informuje 6.02.2026 na swej stornie Komenda Powiatowa Policji w Busku-Zdroju
Funkcjonariusz Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z buskiej komendy sierż. Michał Pałys będący w czasie wolnym od służby, przejeżdżając wczoraj wieczorem przez miejscowość Siesławice zauważył mężczyznę, który wcześniej został potrącony przez samochód. Policjant udzielił 63-latkowi pierwszej pomocy przedmedycznej i wezwał służby.
Jak ustalili przybyli na miejsce zdarzenia policjanci ruchu drogowego, 63-latek stracił równowagę, zachwiał się i wpadł na przejeżdżający obok niego po jezdni pojazd marki Volkswagen. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala.
Policjant udowodnił, że hasło „Służyć i chronić” to nie pusty slogan.
○ źródło: Komenda Powiatowa Policji w Busku-Zdroju♂
◙ Podobne informacje:
🟦 KPP Busko-Zdrój: Podsumowanie pracy policjantów w 2025 roku i przekazanie nowych radiowozów
🟦 KPP Busko-Zdrój: Policjant na urlopie ujął pijanego kierującego BMW tuż po zdarzeniu drogowym
🟦 KPP Busko-Zdrój: Sprzęt do kłusowania znaleziony w gospodarstwie rolnym






























3 odpowiedzi do “🟦 KPP Busko-Zdrój: „Służyć i chronić”. Policjant po służbie ruszył z pomocą potrąconemu mężczyźnie”
Żadna rewelacja. Każdy człowiek z minimum empatii pomaga drugiej osobie. Tym bardziej policjant nie powinien za to wypinać piersi po odznaczenie. Skromność to cecha nielicznych policjantów. Kiedyś koło Janowa Lubelskiego w nocy znalazłem człowieka ze zdarta skórą na twarzy. Pokrzywiony rower przerzuciłem przez płot i ponieważ ten był kontaktowy to delikwenta zabrałem do szpitala. W szpitalu sanitariusz kazał mi zostawić gościa i jechać swoją drogą bo albo policja zrobi ze mnie sprawcę bo potrzebują wyników albo najlepszym wydaniu będę 5 x wzywany na komendę jako świadek. W Widuchowej w grudniu na zakręcie ok. 23 leżał człowiek samochody stojące za nim omijały go zgodnie z przepisami z włączonym kierunkowskazem. Zabrałem chłopa z ulicy przez furtkę i na najbliższe podwórko wciągnąłem. Posadziłem na krześle na ganku i zadzwoniłem dzwonkiem. Nie jestem miejscowy ale ludzie znają się w takich małych społecznościach telefon który wypadł włożyłem mu do kieszeni. Rad byłem jak w domu zabłysło światło i ktoś szedł do drzwi. Nie istotne czy pijany czy trzeźwy to jest człowiek.
Dobrze się zachował, ale czemu nie ma publikacji gdy niepolicjant komuś pomoże?
Czy jak lekarz po pracy uratuje komuś życie, to przychodnia lub szpital kupuje artykuły na lokalnych portalach?