🟥 Starosta zawiesił dyrektorkę I Liceum Ogólnokształcącego w Busku-Zdroju. Może to potrwać nawet do października 🟥 Grzegorz Jankowski: Wychowanie bezstresowe

○ Non scholae, sed vitae discimus (łac. – nie uczymy się dla szkoły, ale dla życia) – sentencja łacińska oznaczająca, że celem zdobywania wiedzy nie jest zadowolenie nauczyciela lub mocodawcy, ale zaspokojenie potrzeby życiowej. / fot. Jarosław Kruk, infoBusko.pl
Dyrektor buskiego liceum została zawieszona w obowiązkach
O sprawie w Busku-Zdroju mówi się co najmniej od wtorku, 7 kwietnia , ale nawet nauczyciele nie wiedzą niczego pewnego.
– Informacja przyszła nagle. Ktoś przyniósł ją z miasta, z nami nikt nie rozmawiał. Nie wiemy, czego dotyczy ta sprawa. Jedyne, co nam wiadomo, to że sytuacja ma związek z Rzecznikiem Praw Dziecka – mówią nauczyciele „Kościuszki”.
Więcej zdradza starosta buski Jerzy Kolarz. Powiat jest organem prowadzącym tę szkołę.
– Potwierdzam. Zawieszenia dokonałem ja. W związku z tym, że komisja dyscyplinarna przy wojewodzie świętokrzyskim wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec Eweliny Szymczyk-Krzemińskiej. Zgodnie z prawem, miałem obowiązek zawiesić dyrektorkę – mówi starosta buski Jerzy Kolarz.
Wiadomo, że Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Świętokrzyskim wszczęła postępowanie na skutek interwencji Rzecznika… – cały artykuł na źródłowej stronie Echa Dnia♂
Jarosław Kruk: Non scholae, sed vitae discimus
○ źródło: Telewizja Ponidzie
◙ Podobne informacje:
Prof. Zbigniew Koruba, absolwent LO Busko, nowym rektorem Politechniki Świętokrzyskiej





























14 odpowiedzi do “🟥 Starosta zawiesił dyrektorkę I Liceum Ogólnokształcącego w Busku-Zdroju. Może to potrwać nawet do października 🟥 Grzegorz Jankowski: Wychowanie bezstresowe”
Na przestrzeni minionych 25 lat wszystko się zmieniało, wybuchły wojny, szerzyły się epidemie, w Busku wpływały kolejne afery. Z jednym wyjątkiem. Gospodarz Białego Domu przy Mickiewce był, jest i będzie ten sam.
„Na przestrzeni minionych 25 lat wszystko się zmieniało”… Wszystko poza mentalnością ludzi w Busku i okolicy. Popańszczyźniany elektorat, ciemnota, prymitywizm, zacofanie intelektualne i mentalne – oto przyczyna wszystkiego. Władze same się nie wybierają. To ludzie na nich głosują. Kto winny temu, że na stołkach siedzą ci, co siedzą? Ano ci, co na nich głosują i ich wybierają. To takie proste jest.
Zaraz, zaraz, w Polsce mamy przecież domniemanie niewinności, a tu co jest? Zawiesza się dyrektorkę na pół roku, czyli najpierw jest wymierzona „kara”, a dopiero potem sprawa bedzie badana. A jak się okaże, mam taką nadzieję, że dyrektorka jest niewinna, to co wtedy? Ano przepraszamy żeśmy panią zawiesili? W mojej opinii to są jakieś kpiny – najpierw kara, a potem badanie sprawy. To nie tak się powinno odbywać.
Dla mnie to pokłosie tzw mywania rak przez Staroste. Problem w 1Lo jak słyszę narasta od dłuższego czasu. Nie wierzę, żeby Starosta nic o tym nie wiedział. Ja na jego miejscu to zaprosiłbym do siebie na rozmowy wszystkie strony konfliktu i kazlbym im się dogadać i spisać Porozumienie. Od tego jest organ nadzorczy. Tutaj takiej mediacji chyba nie było i mleko wykipiało.
Ja się pytam czy przedstawiciele zwasnionych stron pomyśleli choć trochę o dobru uczniów i uszczerbku na wizerunku szkoły??
Podobno gdy wiadomość o zawieszeniu pani dyrektor dotarła do Liceum to jeden z nauczycieli zapuścił utwór Alleluja na maksa, że ponoć w połowie szkoły było słychać. Ciekawe, który to taki wrażliwy meloman?
Moim zdaniem początkiem upadku szkolnictwa było wprowadzenie Kodeksu Praw Ucznia. Od tego zacząć się rozkład.
Do w jakim kraju My żyjemy
Zawieszenie ma charakter prewencyjny i tymczasowy, a nie sankcyjny. Stosuje się je, gdy jest to konieczne dla ochrony interesu pracodawcy, wyjaśnienia sprawy, lub gdy dobro zakładu pracy (np. uczniów, pacjentów) jest zagrożone.
Charakter decyzji: Zawieszenie nie jest wyrokiem skazującym. Oznacza jedynie odsunięcie od pracy do czasu wyjaśnienia okoliczności (np. toczącego się postępowania karnego czy dyscyplinarnego).
A wynagrodzenie za pracę dyrektorka będzie otrzymywała oraz czy będzie ono w takiej samej wysokości jak gdyby pracowała?
Jeśli nie, to w mojej opinii jest dokładnie tak, jak napisałem – najpierw kara, a potem badanie sprawy, czyli „domniemanie winy” zamiast „domniemania niewiności.”
Podobno wszystkie krytykowane posunięcia nie były wymyslem dyrektorki. Autorem był ponoć ktoś inny. Z racji pozycji tego kogoś i obawy przed ewentualnymi skutkami niezgody na nie dyrektorka się ponoć tylko na nie zgadzała.
„Niezła ekologia i to w uzdrowiskowym mieście. Ile to zanieczyszczeń z tych silników Diesla idzie w powietrze dla kilkusnastu pasażerów dziennie oraz ile tych zanieczyszczeń jest wyemitowanych do atmosfery w przeliczeniu na jednego pasażera? To się w głowie nie mieści i niech ktoś mi wytłumaczy o co tu chodzi? A może jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi???”
kielce.tvp.pl/78806889/trudne-poczatki-miejskiej-komunikacji-kursow-malo-pasazerow-takze
Moim zdaniem chodzi o dwie rzeczy:
1. Wykazanie rzekomego braku potrzeby organizowania w Busku komunikacji lokalnej poprzez argument „bo ludzie nie jeżdżo”. Tymczasem „nie jeżdżo”, bo trasy nie odpowiadają potrzebom pasażerów (jakie powinny być, to wielokrotnie pisałem do „pana UMiG” i za Sikory i za Szydłowskiego), do tego mało kursów (powinny być najmniej co godzinę 6 – 19 ze stałymi końcówkami minutowymi) i mało informacji o tych liniach.
2. Nabijanie zysku przewoźnikowi, który ma minimalne koszty wożąc powietrze.
Moim zdaniem UMiG / ZUK celowo wyznaczyły dysfunkcyjne trasy. A jeśli uczynili to nieświadomie, to tym bardziej autorzy tych tras powinni być do wylotki.
A Kruk zamiast wrzucić link do materiału z TVP zamieścił kolejne „kalendaria” i zaproszenie na spotkanie w klubie gazety PiS… Mój tekst o wycince czeka już miesiąc (!) na publikację, bo Krukowi się zwierzęta pochorowały… Woli napisać no tym, co było 200 lat temu np. w Ameryce, a nie o tym, co było 2 dni temu w Busku. Dzięki takiemu „redaktorowi” Szydłowski będzie mógł rządzić nawet dożywotnio (jeśli zniosą limit kadencji)…
W ramach realizowanego projektu rozpoczęto prace na ul. Poprzecznej, których celem jest ograniczenie zjawiska miejskiej wyspy ciepła oraz poprawa retencji wód opadowych.
busko.com.pl/zielona-rewolucja-w-busku-zdroju-miasto-walczy-z-upalami-i-podtopieniami,0,3,1,1,1,42660,n.html
Z tych zdjęć można wnioskować że pod tym konstrukcjami ma przebiegać linia kolejowa do Kraków, Tarnowa, ustawcie jeszcze te wielkie (wysokości piętra )betonowe skorupy jak przed Sanatorium Krystyna i będzie przepięknie jak nigdzie, jakby nie można było drzewka posadzić do ziemi tylko w beton i ładniej i taniej. Jak przechodzę tamtędy to mnie skręca jak takie coś można było ustawić.
busko.com.pl/policjant-z-buska-zdroju-zapobiegl-tragedii-natychmiast-ruszyl-na-pomoc-po-anonimowym-telefonie,0,3,1,1,10,42665,n.html
Nikt nie zadaje pytania DLACZEGO LUDZIE TARGAJĄ SIĘ NA WŁASNE ŻYCIE? Często dlatego, że mają poważane problemy, a wynikają one z SYFU jaki panuje w tym kraju oraz w Busku.
„Na terenie każdego powiatu działają instytucje oferujące wsparcie, takie jak Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie, Ośrodki Interwencji Kryzysowej, ośrodki pomocy społecznej czy poradnie psychologiczne.”
I co z tego? Ktoś sobie pójdzie, pogada z psychologiem, ale problem pozostaje. Jednym z BARDZO POWAŻANYCH PROBLEMÓW, i to jest problem nie tylko osobisty danej osoby, ale też społeczny, to jest brak pracy w Busku. Dokładnie to jest brak pracy dla tych, co nie mają znajomości. Ci, co mają znajomości pracę zawsze dostaną. Osoby niekompetentne, bez doświadczenia, a na dodatek z różnymi problemami, np. nadużywaniem alkoholu, pracę mają, bo po znajomości. Nawet jak narobią syfu i będą już musiały być zwolnione, to moment i dostają pracę gdzieś w innym miejscu, w innej publicznej jednostce. Osoby mające problem z alkoholem, osoby które dopuszczały się kradzieży w miejscu pracy i tym podobne przypadki, nadal pracują, albo odchodzą z jednej pracy i zaraz otrzymują pracę w innym miejscu, a to tylko i wyłącznie dlatego, że w grę wchodzą znajomości. Ktoś kto jest uczciwy, kompetentny, rzetelny, zaangażowany, pracy nie dostaje, bo nie ma znajomości, a jakaś łajza pracę na pstryknięcie palcem dostaje, bo ma znajomości. Co na ten problem poradzą „Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie, Ośrodki Interwencji Kryzysowej, ośrodki pomocy społecznej czy poradnie psychologiczne.”?
Na koniec przykład najświeższy: osoba dopuszczała się kradzieży w miejscu pracy. Poza tym to jest osoba fałszywa, która potrafiła bez mrugnięcia okiem kłamać, oczerniać współpracowników, itd. Została następnie przeniesiona na niższe stanowisko. Krótko potem sama się zwolniła z pracy. Jak się okazuje dlatego, że dostała pracę w jednostce publicznej – pracę biurową. Nie było naboru na to stanowisko pracy (sprawdzałem to w Internecie), a dostała etat dlatego, że, jest znajomą dyrektora tej jednostki. A TO JEDNA Z TYCH JEDNOSTEK POWYŻEJ WYMIENIONYCH, CO MA POMAGAĆ W SYTUACJACH PROBLEMOWYCH.
Ja się pytam – jaka jest rada na ten problem, na tego raka który toczy Busko, czyli zatrudniania ludzi po znajomości, gdzie jedni mają pracę na pstryknięcie palcem, a inni są DYSKRYMINOWANI ze względu na brak znajomości?
Same kalendaria i klepsydry. Panie Kruk jak Pan nie masz czasu czy ochoty to zamknij Pan ten portal bo to już jest żenada co się tu dzieje.