⬛ Zmarł Tadeusz Ptak, miłośnik ptaków, pasjonat prowadzący Ptasi Azyl w Złotej. Wielka strata dla społeczności Ponidzia
W poniedziałek, 13 kwietnia, na facebookowym profilu Ptasiego Azylu „Ptakoklub” w Złotej opublikowano wiadomość, że zmarł prowadzący go od wielu lat z pasją i poświęceniem Tadeusz Ptak. Odszedł 12 kwietnia, miał 76 lat. To wielka strata dla społeczności Ponidzia. – informuje 13.04.2026 portal Echo Dnia

○ Tadeusz Ptak opiekował się rannymi ptakami, pozwalając im w spokoju dojść do zdrowia. Podwiązywał im złamane skrzydła i opatrywał inne rany. Jeśli udawało mu się przywrócić zwierzęta do sprawności, organizował prelekcje w szkołach i przedszkolach. Na oczach dzieci i młodzieży wypuszczał ptaki na wolność. Chętnie opowiadał o ich zwyczajach. / źródło: Echo Dnia♂
Kilka dni temu profil Ptasiego Azylu poinformował o tym, że kończy on działalność, z uwagi na zły stan zdrowia Tadeusza Ptaka. Potem strona zdementowała tę informację.
W poniedziałek, 13 kwietnia, nadeszła smutna informacja.
– Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że w dniu 12 kwietnia 2026 roku odszedł od nas nasz najukochańszy Tata, Dziadek, Przyjaciel oraz Człowiek o niezwykle dobrym i szczerym sercu. Był dla nas nie tylko wsparciem i autorytetem, ale przede wszystkim źródłem ciepła, miłości i życzliwości. Pozostawił po sobie ogromną pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci i w naszych sercach. Jego dobroć, uśmiech i wspólne chwile będą z nami na zawsze – poinformował profil Ptasiego Azylu.
Tadeusz Ptak działał na polu charytatywnym i dydaktycznym
Ptasi Azyl w Złotej mieścił się od 2019 roku, dokąd został przeniesiony z Ostrowa w gminie Chęciny. Zajmował się opieką nad ptakami, które odniosły obrażenia w wypadkach, potrąceniach przez samochody, kolizjach z barierami dźwiękochłonnymi. Pan Tadeusz, w ramach hobby, hodował również różne gatunki ptaków, w tym piękne ozdobne okazy.
Jeśli jakiś ptak nie zdołał odzyskać zdolności latania, zostawał w Ptasim Azylu. Dołączał do wielkiej ptasiej rodziny pana Tadeusza Ptaka. Przez lata, na niewielkiej posesji w Złotej zgromadziło się łącznie kilkaset ptaków, najróżniejszych rozmiarów, barw i gatunków.
Bocianica mieszkała w Złotej 20 lat
Na długo przed otwarciem Ptasiego Azylu Tadeusz Ptak był wielkim pasjonatem przyrody. Przejawem jego hobby była historia mieszkającej u niego bocianicy, którą opiekował się ponad 20 lat. Zwierzę tak przyzwyczaiło się do swojego opiekuna, że nie odlatywało jesienią do ciepłych krajów.
Wiosną, kiedy bocianica składała jaja, pan Tadeusz robił z tego wielkie wydarzenie. Zapraszał prasę, radio i telewizję. Wszyscy mogli wtedy usłyszeć jego „dyżurny” żart, który zawsze z tej okazji powtarzał:
– Przez wiele lat bocianica pozostawała sama. Około 2015 roku spotkała swojego towarzysza życia. Stało się to za sprawą… Włodzimierza Baduraka, burmistrza Pińczowa. Zadzwonił do mnie i zapytał, czy nie przyjąłbym bociana, który nie odleciał na zimę z Koperni w gminie Pińczów. Powiedziałem – Włodek, nie ma problemu, przywieźcie go do mnie. Kiedy wiosną wykluły się młode, żartowałem, że pan Włodzimierz będzie musiał teraz płacić… – cały artykuł na źródłowej stronie Echa Dnia♂
Rok, temu, kwiecień 2025…:
◙ Podobne informacje:
RK: Do Ptasiego Azylu w Złotej trafił nowy, niezwykle rzadki pierzasty pensjonariusz






























Rodzinie i bliskim zmarłego śp. Tadeusza Ptaka, przyjaciela zwierząt, wielkiego pasjonata, dobrego człowieka składam szczere wyrazy współczucia.

Wieczne Odpoczywanie Racz Mu Dać Panie.
Redaktor Jarosław Kruk