🟥💥 „Chciałbym opowiedzieć tę historię, jak ja ją widzę. Stanąć w prawdzie i zmierzyć się z przeszłością”. Tomasz Galant, były dyrektor I LO w Busku-Zdroju zwierza się Echu Dnia. Mówi o uzależnieniu, zakładzie karnym i spotkaniu z KGB... - Internetowy Portal Informacyjny Mieszkańców Miasta i Gminy Busko-Zdrój

🟥💥 „Chciałbym opowiedzieć tę historię, jak ja ją widzę. Stanąć w prawdzie i zmierzyć się z przeszłością”. Tomasz Galant, były dyrektor I LO w Busku-Zdroju zwierza się Echu Dnia. Mówi o uzależnieniu, zakładzie karnym i spotkaniu z KGB…

15 lipca 2026 | Echo Dnia Michał Kolera 14.07.2026 | infoBusko.pl 15.07.2026 | | 11 komentarzy

Chciałbym opowiedzieć tę historię, jak ja ją widzę. Stanąć w prawdzie i zmierzyć się z przeszłością” mówi Echu Dnia Tomasz Galant, były wieloletni dyrektor  I Liceum Ogólnokształcącego imienia Tadeusza Kościuszki w Busku-Zdroju, który po odsiedzeniu wyroku 2,5 roku więzienia za przywłaszczenie ponad pięciuset tysięcy złotych z uczniowskich zbiórek wyszedł na wolność i zaczyna układać swe życie od nowa. informuje 14.07.2026 portal Echo Dnia


Tomasz Galant. Były dyrektor skazany za kradzież pieniędzy uczniów

Tomasz Galant ma 54 lata. Pochodzi z Buska-Zdroju. Absolwent dawnej Szkoły Podstawowej imienia Hanki Sawickiej w Busku-Zdroju (obecnie Szkoła Podstawowa numer 2) oraz buskiego I Liceum Ogólnokształcącego imienia Tadeusza Kościuszki. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Łódzkim. Od 1997 roku nauczyciel historii w „Kościuszce”, gdzie w 2007 roku, w wieku zaledwie 35 lat został dyrektorem.

W 2022 roku aresztowany pod zarzutem przywłaszczenia ponad pół miliona złotych z uczniowskich zbiórek przeznaczonych na wycieczki szkolne. W trakcie procesu przyznał, że środki te wydał na zakłady bukmacherskie. W lutym 2024 został za to skazany na dwa lata i pięć miesięcy bezwzględnego więzienia. Obecnie jest pracownikiem jednego ze sklepów w Kielcach. Sąd nałożył na niego 10-letni zakaz pracy w oświacie

Tomasz Galant. Spowiedź byłego dyrektora renomowanej buskiej szkoły

Z byłym dyrektorem spotykamy się w mieszkaniu na jednym z kieleckich osiedli, gdzie obecnie żyje.

Michał Kolera, Echo Dnia: Dlaczego się widzimy?

Tomasz Galant: Chcę ostatecznie przeprosić wszystkich, których skrzywdziłem i publicznie zabrać głos na temat wydarzeń sprzed lat. Czuję, że po prostu powinienem to zrobić. Całe życie będę ponosił konsekwencje moich czynów, jednak chciałbym, żeby ludzie poznali tę sytuację z mojej perspektywy. Jako pedagog mam też nadzieję, że moja historia będzie przestrogą dla innych.

Do pewnego momentu Twoje życie było modelowym przykładem człowieka sukcesu.

Właściwie to wszystko układało się doskonale. Po studiach, w 1997 roku udało mi się zaczepić w buskim liceum Kościuszki. Ówczesny dyrektor, Lucjan Defratyka, chyba dostrzegł we mnie potencjał. Praca była moim żywiołem. Miałem wspaniałą żonę. W 1998 roku urodziła nam się córka. Mieliśmy też piękny dom w centrum Buska-Zdroju.

MK: W 2007 roku zostajesz dyrektorem „Kościuszki”, najbardziej renomowanej szkoły w Busku-Zdroju.

Ówcześnie byłem jednym z najmłodszych dyrektorów w województwie. Uważałem, że to ogromne osiągnięcie, rodzina była ze mnie dumna. Trzeba też przyznać, że w mieście wielkości Buska-Zdroju taka praca otwiera wiele drzwi. Z tego miejsca można wystartować w politykę, samorząd. Mój kontakt z uczniami był doskonały. Współpracownicy mnie lubili. Wystarczy powiedzieć, że spędzaliśmy razem nawet wakacje.

MK: Skąd zatem wzięła się bukmacherka? Dlaczego zacząłeś?

Do tej pory nie znam dokładnej odpowiedzi na to pytanie. Być może w pewnym okresie życia wkradła się nuda. Chciałem więcej adrenaliny. A że zawsze lubiłem sport, to kiedy zobaczyłem w Busku-Zdroju punkt bukmacherski, po prostu tam wszedłem. Przeważyła ciekawość.

MK: Twoje wrażenia?

To było bardzo proste. Wchodzisz, puszczasz kupon za 10 złotych. Na drugi dzień masz 100 złotych albo i więcej. Nie widziałem w tym nic złego ani groźnego. Czasami przegrywałem, ale 10, 20 złotych to były przecież śmieszne kwoty. Żona traktowała to jak nieszkodliwą męską rozrywkę.

MK: Pierwsze sygnały ostrzegawcze?

Po jakichś dwóch, trzech latach nastąpiło wyraźne przejście w głąb. Grałem o wyższe stawki. W końcu zacząłem ukrywać kupony przed rodziną. Do tej pory nie do końca rozumiem, dlaczego tak się działo.

MK: Jak wygląda szczęście hazardzisty?

Bywały dni, gdy puszczałem kupon za 20-300 złotych i po trzech godzinach miałem w kieszeni dwa tysiące. Wtedy jest tak, że czujesz przypływ dopaminy. Myślisz sobie: „Fajnie, mam dwa tysiące. Jutro zagram za tę kwotę i będę miał cztery”. Na drugi dzień jednak sporo przegrywasz. Zaczynasz zamykać się w sobie. Nie chcesz, żeby ktoś wiedział, co robisz, zaczynasz to ukrywać. Za parę dni puszczasz kolejny kupon. Spirala się nakręca. Sam nie wiem, kiedy straciłem nad tym kontrolę. Potem zaczęła się… – cały artykuł na źródłowej stronie Echa Dnia♂

◙ Podobne informacje:

ED: Dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego imienia Tadeusza Kościuszki w Busku-Zdroju nie wrócił z urlopu. Sprawą zajmie się starosta i policja

TVP3 Kielce: Dyrektor buskiego liceum rozpłynął się w powietrzu, a z nim zebrane pieniądze na wycieczki

ED: Prokuratura zajmie się sprawą zaginionych pieniędzy z I Liceum w Busku-Zdroju?

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna.

11 odpowiedzi do “🟥💥 „Chciałbym opowiedzieć tę historię, jak ja ją widzę. Stanąć w prawdzie i zmierzyć się z przeszłością”. Tomasz Galant, były dyrektor I LO w Busku-Zdroju zwierza się Echu Dnia. Mówi o uzależnieniu, zakładzie karnym i spotkaniu z KGB…”

  1. Duchowny pisze:

    Ależ pięknie wrobił starostę mówiąc że on wiedział o jego uzależnieniu i pomógł mu nawet w leczeniu.

  2. Charles Talleyrand pisze:

    Nic nie zrozumiał, nic nie zapamietał.

    Kuriozalne!

  3. przepadek pisze:

    fajnie, ale kilka tysiaków każdego dziecka przepadło bezpowrotnie, nikt im tego nie odda.

  4. Pinokio z Broniny do: Duchowny 15 lipca 2026 o 22:34 pisze:

    ”Ależ pięknie wrobił starostę mówiąc że on wiedział o jego uzależnieniu i pomógł mu nawet w leczeniu.” – Wydaje mi się, że we wrześniu 2022 gdy wybuchła afera to starosta twierdził publicznie, że o niczym nie wiedział, że nie wiedział że TG ma problem z hazardem itd. TG mówi wyraźnie co innego. Czyżby więc starosta kłamał publicznie???????

  5. Tak się zastanawiam pisze:

    TG mówi: – Mieliśmy też piękny dom w centrum Buska-Zdroju.
    Mieli-ŚMY, czyli mieli wspólnie z żoną, bo skoro ŚMY, to tak ja to rozumiem. Dlaczego domu nie sprzedano, albo żona nie wykupiła połowy domu, żeby spłacić z tego wierzytalności TG? A może oprócz tych ok. 500 tys. zł z L.O. były jeszcze inne długi i ta połowa domu poszła na ich spłatę?
    Jak TG pracuje za najniższą krajową i komornik mu coś ram ściąga, to zanim ściągnie te 500 tys. plus jeszcze koszty komornicze, to długo to potrwa, oj długo. Gdyby mu zabierał powiedzmy 1 tys. na miesiąc, to rocznie to jest 12 tys., przez 10 lat to jest dopiero 120 tys., więc 500 tys. to jest ponad 40 lat. Kiepsko to widzę.

  6. W czwartek sesja Rady Powiatu Pińczowskiego. Krzysztof Koniusz nowym starostą? A W BUSKU NIE CZAS NA ZMIANĘ? pisze:

    W czwartek sesja Rady Powiatu Pińczowskiego. Krzysztof Koniusz nowym starostą? Wszystkie scenariusze możliwe

    https://echodnia.eu/swietokrzyskie/w-czwartek-sesja-rady-powiatu-pinczowskiego-krzysztof-koniusz-nowym-starosta-wszystkie-scenariusze-mozliwe/ar/c1p2-29176851

  7. WUJEK DOBRA RADA pisze:

    Zaraz, zaraz, z tego co mi wiadomo, to chyba jest tak, że to firma czy instytucja odpowiada przecież za szkody własnego pracownika. Jak się coś stanie z winy pracownika, to firma za to odpowiada, a pracownik zgodnie z Kodeksem Pracy może być ukarany przez pracodawcę kwotą w wysokości maksymalnie 3 pensji. Pan były już dyrektor L. O. TG był pracownikiem kogo? Przez kogo został powołany na to stanowisko? Ano był pracownikiem Starostwa. A zatem to Starostwo jako pracodawca i jako prowadzące jednostkę jaką jest L. O. powinno zwrócić te ok. 500 tysięcy złotych rodzicom, a dopiero potem powinno wyegzekwować te pieniążki od pana TG. Tak mnie się wydaję, ale może się mylę.

    Proponuje, aby rodzice udali się do dobrej kancelarii prawnej, oczywiście z daleka od Buska, najbliżej to Kraków albo Katowice, dowiedzieli się dokładnie co i jak, bo może udałoby się złożyć pozew zbiorowy przeciwko Starostwu o zwrot tych środków i pieniążki te odzyskać. Tak ja bym zrobił na miejscu rodziców uczniów.

  8. Koniczynka do: W czwartek sesja Rady Powiatu Pińczowskiego. Krzysztof Koniusz nowym starostą? A W BUSKU NIE CZAS NA ZMIANĘ? pisze:

    O czym ty bredzisz człowieku?! W Busku chcesz zmienić starostę?! Przyjmij więc do wiadomości, że Jurek jest nie do ruszenia, choćby nie wiem co, choćby nawet skały drżały. Amen.

  9. Do powyżej pisze:

    Podobnie jak nie do ruszenia jest głupota i ciemnota większości ludzi w Busku i na okolicznych wsiach. Tyle lat infobusko tłumaczyło pewne rzeczy, tyle mądrych artykułów było, komentarzy, i jaki był tego efekt podczas wybórów wiosną 2024? Nową przypowieść Polaczek sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi.

  10. Może ten pan formułuje właściwą odpowiedź na pytanie dlaczego jest tak jak jest: PL żądzą nie elity tylko osoby elitopodobne pisze:

    https://www.facebook.com/share/v/1AojsmATEL/

  11. SprawiedliwiW11 pisze:

    Jak chodziłem do liceum była afera gdzie dyrektor nie chciał się zgodzić na dalsze bale maturalnew murach szkoły. Krążyły wtedy pogłoski o uzyskaniu korzyści majątkowej, kilku uczniów musiało przepraszać przez radiowęzeł. Tak tylko tą historię tutaj zostawię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Masz pytania? Napisz do nas: redakcja@infobusko.pl