🇵🇱 „NIEDOKOŃCZONE MSZE WOŁYŃSKIE” – wystawa-hołd duchownym, którzy zginęli na Kresach Wschodnich z rąk ukraińskich nacjonalistów dając swoim męczeństwem świadectwo trwania w wierze – Parafia św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, 12 – 31 lipca 2026 r
Klub Gazety Polskiej Busko-Zdrój’ zaprasza na wystawę „Niedokończone msze wołyńskie” Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie eksponowaną w Parafii św. Brata Alberta w Busku-Zdroju w dniach 12 – 31 lipca 2026 r. Prezentacja jest wyrazem hołdu złożonego duchownym, którzy zginęli na Kresach Wschodnich z rąk ukraińskich nacjonalistów dając swoim męczeństwem świadectwo trwania w wierze.

○ źródło: Klub Gazety Polskiej Busko-Zdrój, 10.07.2026
Ekspozycja „Niedokończone msze wołyńskie” powstała z inicjatywy kilku instytucji i wielu osób współpracujących od lat na rzecz pojednania i partnerstwa pomiędzy narodami Polski i Ukrainy. Powstała w 2010 r. w obchodzonym w Kościele katolickim Roku Kapłańskim, a jej organizatorzy zmierzyli się z trudnym tematem zaprezentowania okrutnej prawdy, która w ich głębokim przekonaniu jest warunkiem i szansą na prawdziwy dialog. – informuje portal dzieje.pl
Apogeum wydarzeń, którym poświęcona jest wystawa, przypadło na 11 lipca 1943 r., wtedy to krwawa rzeź i ludobójstwo na Wołyniu dotknęły w pierwszej kolejności duchowieństwo, siostry zakonne i modlących się w kościołach parafian. Kapłani, wierni do końca swojemu powołaniu i powierzonym wspólnotom, stali się pierwszymi ofiarami nieludzkiej nienawiści, przyszło im też złożyć największą daninę – życie.
_____________________________

○ 29 lipca 2026 r. O GODZINIE 17:00 w Pensjonacie Sanato’ w Busku-Zdroju wygłoszona zostanie prelekcja historyczna IPN „ZBRODNIA WOŁYŃSKA„. Wydarzenie jest dopełnieniem eksponowanej w dniach 12 – 31 lipca 2026 r. w sanktuarium św. Brata Alberta w Busku-Zdroju wystawy „NIEDOKOŃCZONE MSZE WOŁYŃSKIE„. Organizatorzy serdecznie zapraszają!
_________________
Przesłanie „Niedokończonych mszy wołyńskich” w wielu miejscach w kraju i za granicą zostało przyjęte z wielkim zainteresowaniem. Ekspozycja gościła w kilkudziesięciu miejscowościach w Polsce, była również pokazywana na Ukrainie – w Łucku, i w Niemczech – w Berlinie.
Spotkania towarzyszące wystawie gromadziły wiele osób, m.in. świadków historii, którzy uzupełniali biografie bohaterów ekspozycji o nieznane fakty wskazujące na ważne konteksty tragedii. Liczne świadectwa przywołujące traumę tamtych wydarzeń podkreślają, że tylko prawda ma moc wyzwalającą i daje szansę na przebaczenie, a jednocześnie niesie ewangeliczną nadzieję.
Wybuch wojny w 1939 r. spowodował, że (po 17 września) tereny diecezji łuckiej znalazły się pod okupacją sowiecką. Na początku zamknięte zostały 2 seminaria duchowne (w Łucku i Dubnie), klasztory męskie i żeńskie, wyrzucono obu biskupów oraz kurię z zajmowanych pomieszczeń. Wkrótce NKWD aresztowało 20 najbardziej aktywnych i zasłużonych księży. Aż 18 z nich zginęło w łagrach, we więzieniach bądź gdzieś na tzw. „etapie”. Kolejnych 66 księży opuściło diecezję w obawie przed represjami. Od lutego 1940 r. tym tragicznym wydarzeniom zaczęły towarzyszyć masowe wywózki polskiej ludności za Ural. W czerwcu 1941 r. cała diecezja znalazła się pod nową okupacją – niemiecką. Sytuację Kościoła rzymskokatolickiego na Wołyniu pogarszały masowe mordy ludności polskiej organizowane w latach 1943-1944 przez ukraińskich nacjonalistów. Był to największy cios zadany życiu katolickiemu w diecezji łuckiej w czasie II wojny światowej. Z rąk UPA zginęło ok. 60 tys. ludności polskiej – w tym 19 księży, ojców i braci zakonnych, 4 księży zostało ciężko rannych.
_____________________________
◙ Podobne informacje:
































3 odpowiedzi do “🇵🇱 „NIEDOKOŃCZONE MSZE WOŁYŃSKIE” – wystawa-hołd duchownym, którzy zginęli na Kresach Wschodnich z rąk ukraińskich nacjonalistów dając swoim męczeństwem świadectwo trwania w wierze – Parafia św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, 12 – 31 lipca 2026 r”
„To co się teraz dzieje wokół kopalni Solino w Inowrocławiu, to jest po prostu jakiś koszmar o którym większość ludzi nie ma bladego pojęcia. Przecież te kopalnie to nie są zwykłe dziury w ziemi, z których sypie się sól na stół. Pod ziemią w Inowrocławiu i Górze koło Janikowa znajdują się Podziemne Magazyny Ropy i Paliw. To są gigantyczne jaskinie, kilkaset metrów pod naszymi stopami. Sól ma to do siebie, że nie przepuszcza żadnych płynów ani gazów, więc państwo polskie trzyma tam strategiczne rezerwy ropy, benzyny i diesla dla całego kraju. Gdyby doszło do wojny, kryzysu geopolitycznego lub odcięcia dostaw z zagranicy, to właśnie stamtąd rurociągami tłoczona jest ropa do rafinerii w Płocku i Gdańsku.
I teraz zobaczcie, kto tu nagle wchodzi z butami. Niemiecki koncern K+S, … tak! dokładnie ten sam, który za chwilę ma budować w Janikowie spalarnię odpadów niebezpiecznych. Górnicy i związki zawodowe z Solino ryczą już z bezsilności i protestują pod bramami bo wielki biznes za naszymi plecami kombinuje, jak oddać kontrolę nad tą solą i rurociągami w ręce niemieckiego kapitału. Oczywiście nikt w Orlenie nie jest głupi i nie podpisze papieru, że sprzedają magazyny ropy Niemcom, bo za to idzie się siedzieć. Gra toczy się sprytniej, czyli przez restrukturyzację i dzielenie firmy. Solino robi dwie rzeczy, pilnuje ropy i wydobywa solankę. A plan jest taki, żeby tę część solną i rurociągi odciąć od Orlenu i wpuścić tam jako zarządcę koncern K+S.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, którego wielu mieszkańców nie rozumie, a górnicy doskonale znają. Te magazyny ropy nie mogą działać bez solanki i rurociągów. Aby wypompować ropę spod ziemi trzeba wpompować tam pod ogromnym ciśnieniem nasyconą solankę, która wypchnie paliwo do góry. I teraz najważniejsze. Jeśli infrastruktura solna i rurociągowa Solino zostanie uzależniona od prywatnego, zagranicznego kapitału, to państwo polskie będzie miało ropę pod ziemią, ale technologia do jej wypompowania będzie należała do obcego prywatnego kapitału. I tutaj powstaje bardzo ważne pytanie, czy Polska zachowa wtedy pełną niezależność operacyjną nad strategicznymi zapasami ropy w sytuacji kryzysowej.
Wygląda na to, że jeden wielki układ chce kontrolować naszą sól, rurociągi i strategiczne magazyny paliw pod Inowrocławiem, a w Janikowie chcą nam przejąć ogrzewanie domów i palić pod oknami przemysłową chemię i toksyczne odpady. Prawda jest taka, że nasze miasto zostało wessane w międzynarodową grę o miliardy, gdzie zdrowie mieszkańców Janikowa i bezpieczeństwo Polski są na samym szarym końcu.
Niestety, przeżywamy dziś największy dramat. Sprzedajemy dosłownie wszystko, co mamy, a ludzie zamiast patrzeć na ten gigantyczny problem, wolą patrzeć na barwy partyjne. Obrzucamy się w komentarzach błotem i wyzywamy, bo pod bramę Solino przyjechał ten czy tamten polityk. Nie wiem, jakie intencje mają tak naprawdę politycy z jakiejkolwiek partii. Ktokolwiek by dzisiaj czy jutro rządził, mógłby postąpić dokładnie tak samo i pójść na układ z wielką kasą. Tu nie chodzi o bronienie jednych czy drugich. Ta cała nasza klasa polityczna budzi we mnie głęboki niesmak. Chodzi o to, abyśmy my, zwykli ludzie, byli w końcu świadomi, co się tak naprawdę wokół nas dzieje i o co toczy się ta cała awantura.
I na koniec jeszcze ciekawostka. Po spaleniu chemii w Janikowie zostaną tony toksycznych pyłów z filtrów. Gdzieś trzeba je podziać. A wiecie, z czego słynie w Europie niemiecki koncern K+S? Z zarabiania miliardów na chowaniu najbardziej niebezpiecznych odpadów przemysłowych pod ziemię, w starych kopalniach soli. Jeśli położą łapę na Solino i naszej infrastrukturze solnej, będą mieli idealny, zamknięty biznes. Dalej uważacie, że wszystko jest okej?
#solino #kopalniasoli #spalarniaodpadów #Janikowo #Pakość #Inowrocław”
za Hubert Bednarz
https://x.com/i/status/2075620695535419619
Jest kontynuowany uważam
POLSKA JEST WŁASNOŚCIĄ ŁAPUCIÓW.
W pamiętną noc 4 czerwca 1992 roku, kiedy zjednoczony front esbeków, cywilnych komunistów i esbeckich donosicieli obalił rząd Jana Olszewskiego, Premier zakończył ostatnie wystąpienie dramatycznym pytaniem : „Czyja będzie Polska?” Całe wystąpienie przerywane było esbeckim rechotem. Od tego rechotu, czerwone już z natury ryje, stawały się purpurowe, a po tłustych pyskach ciekły łzy rozbawienia. Oni już po prostu wiedzieli… Polska będzie ich. Nic się nie zmieni. Będzie tak jak było od 1944 roku.
Z biegiem lat świadomość tego stanu rzeczy docierała i do Polaków. Niektórzy zauważyli, że tzw. reformy Balcerowicza (wykładowca Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, długoletni działacz tej komunistycznej partii) przynajmniej majątek przez nich wypracowany czynią własnością komuszej nomenklatury, ubeków, ormowców, zomowców , starych bolszewickich trepów i donosicieli. Ponieważ jednak ta sama grupa stała się też właścicielką prasy, radia i telewizji, prawda o tym czyja jest Polska, była zafałszowywana. Nawet teraz są naiwni, którzy sądzą, że Polska należy do Polaków. Nie jest ich jednak zbyt wielu. I chyba znikną oni całkiem. Czemu? Bo na pytanie Premiera Jana Olszewskiego otrzymaliśmy ostateczną i rozstrzygającą odpowiedź : POLSKA NALEŻY DO ŁAPUCIÓW. Skąd taki wniosek? To wynik dedukcyjnego rozumowania. Jeżeli przyjmiemy ogólną przesłankę, że – kraj należy do tych którzy cieszą się w nim bezkarnością i stoją ponad prawem – po czym stwierdzimy, (przesłanka szczegółowa) że w Polsce ŁAPUCIE stoją ponad prawem i nie podlegają karom,
to tym samym otrzymamy pewny wniosek –
POLSKA NALEŻY DO ŁAPUCIÓW .
„To jest elementarne, mój drogi Watsonie” .
Pamiętamy historię toruńskiej emerytki, zatrzymanej o 6 rano w swoim mieszkaniu przez oddział policji, po zgłoszeniu przez Jerzego Owsiaka (syn dwójki milicjantów i zarazem brat ormowca), że ta grozi mu śmiercią. Groźbą miał być cytat z „Dziadów” Mickiewicza – „Giń, człowiecze! ” Odbył się proces, emerytka została skazana.
Kilka dni temu mieliśmy do czynienia z podobną (z pozoru) sytuacją. Niejaka Anna Łapuć raczyła napisać na FB pod adresem Prezydenta Karola Nawrockiego : „Zdychaj kibolu! ” Dlaczego uważam, że podobieństwo dwóch wspomnianych spraw jest tylko pozorne (poza tym, że słowo „zdychaj” jest bardziej jednoznaczne i mocniejsze niż „giń” ) ? Różnica jest bardziej zasadnicza… „Zdychaj kibolu!” napisała Anna Łapuć, która, jak wynika z Akt IPN, była długoletnią funkcjonariuszką SB, a obecnie jest ubecką emerytką. Jest oczywiste, że w przeciwieństwie do tego, co spotkało emerytowaną księgową z Torunia, Anna Łapuć nie poniesie żadnej kary, podobnie jak i setki esbeckich autorów wpisów z życzeniami śmierci pod adresem Prezydentów Dudy i Nawrockiego oraz ich żon i dzieci, Prezesa Kaczyńskiego i Premiera Morawieckiego itd. A skoro tak, to Premier Olszewski otrzymał wreszcie pewną i ostateczną odpowiedź na swoje pytanie. A brzmi ona :
POLSKA NALEŻY DO ŁAPUCIÓW!
…..
PS. Lewacki Facebook – Polska , który też w pewnym sensie należy do Łapuciów, znowu ograniczył mi zasięgi i uniemożliwia mi publikowanie na grupach. Dlatego proszę o jak najszersze udostępnianie moich tekstów (jeżeli oczywiście zgadzacie się z ich treścią). Na pohybel łapuciom i innej komuszej hołocie. I na złość Firdojczlandom, naturlich!
….
11.07.2026
http://www.facebook.com